Pasta czy makaron? Recenzja Pasta Restauracja.

przez Kuba

Jeszcze żadna restauracja, bar ani knajpa, nie podzieliła nas tak jak ta restauracja z dzisiejszego wpisu. Czym charakteryzuje się dobre jedzenie, jak je zrobić i jak powinno wyglądać? Do czego potrzebne są standardy i czy powinniśmy ich przestrzegać?

Jak to ugryźć?

Dosłownie i w przenośni. Zapraszamy na recenzję Pasta Restauracja (link) na warszawskiej Pradze.

Pasta to spory lokal, dobrze ukryty w starych kamienicach przy ulicy Kamionkowskiej gdzieś pośrodku między Pragą Południe a Pragą Północ. Piętrowy budynek z zamysłem podzielony na sale (na stronie dowiemy się, że lokal mocno nastawiony jest na imprezy okolicznościowe) jest udekorowany minimalistycznie ale z pomysłem. Jednak to ogród stanowi tutaj główny powód zachwytów. Wyeksponowany, zadbany i dobrze zorganizowany. Z przyjemnością usiedliśmy przy jednym ze stolików ciesząc się ciepłym słońcem i śpiewem ptaków.

Kameralny i piękny ogródek

Rozmarzeni zamawiamy...

Menu ma dla nas parę zalet jak i wad. Po pierwsze, nazwa zobowiązuje – wyeksponowane są na karcie makarony i jest ich naprawdę dużo. Po drugie, reklamowana jako „kuchnia europejska” dla mnie zupełnie niesłusznie. Widzę tu kuchnie włoską i polską. Podkreśla to w daniach głównych m.in. sznycel lub kaczka z jabłkami. Za to w przystawkach są nasze, swojskie placki ziemniaczane (18 pln) które zamawiamy z łososiem, cukinią i śmietaną. Kuszą placuchy z kurkami, ale jest początek maja i zupełny nie-sezon – nie ryzykujemy.

Przystawki, placki i krem.

Placki okazują się wyśmienite. Dużo tartych ziemniaków, nie za tłuste, ładnie uformowane. Całe szczęście dodatki podane „na boku” więc mieszać możemy dowolnie. Surowa tarta cukinia, spora łycha śmietany i siekany łosoś. Zdecydowanie warte ceny, a dla mniejszych żarłoków do podziału na dwie osoby. Do placków zamawiamy zupę dnia (10pln), tamtego dnia był to krem z pora. Anecie obojętny, mi za to smakował. Dobrze zmiksowany, doprawiony, posypany pestkami dyni i skropiony octem balsamicznym. Ten ostatni widziałem w takiej konfiguracji pierwszy raz ale pasował jak ulał. Powiem nawet, że krem wyszedł słodki. Niestety ze względu na dużą porcję placków i szybkie podanie makaronów go nie dokończyliśmy.

Polska pasta?

Jak wspomniałem wcześniej, z głównymi daniami nie kombinowaliśmy. Pasta chwali się domowymi wyrobami, a niestety pozostałe dania z karty to taki „polski restauracyjny standard”. Znane konfiguracje które, nawet wykonane bezbłędnie, nie fascynują ani nie motywują do natychmiastowego ich zamówienia. Nie mówię że to błąd, ale nie ma co tu strzępić sztućców bez potrzeby.

Za to makaron w Paście był... Chwileczkę! Potrzymam Was jeszcze w niepewności przez moment i wrócę parę miesięcy wstecz. Musicie wiedzieć, że jeśli chodzi o makarony to poprzeczka jest postawiona naprawdę wysoko. Wzorem dla nas jest już nieśmiertelna Dziurka od klucza (link). Zachwycają nas makarony we Włoszech (link). Ciężko nas już zaskoczyć i zachwycić.

Makaron domowy

Uf, teraz mogę powiedzieć, że makaron w Paście był... <wyimaginowany werbel> dobry! Tylko tyle i aż tyle. Z jednej strony, jest to zupełnie inny makaron od tych które do tej pory jedliśmy. Na pierwszy rzut oka widać że jest przygotowywany ręcznie, w domu. Nitki przypominające tagliatelle, jednak trochę grubsze i mniej sprężyste. Z drugiej strony, momentami przypominają nasze polskie zacierki (kuchnia polsko-włoska, pamiętacie?) i dla mnie powinny być cieńsze, bardziej rozwałkowane.

Czy to dobrze, czy to źle – to nas właśnie z Anetą podzieliło. Nigdzie w internecie miejsce nie reklamuje się jako makaron w stylu włoskim, co degustując stwierdzamy że jest prawdą. Nie ma jednego stylu na makaron, który jest w teorii prosty (mało składników), a w praktyce strasznie ciężki do wykonania. Rodzaj mąki, ilość wody, długość zagniatania, dodatki, wymieniać można długo. W naszej opinii jest jeszcze trochę drogi i poprawek do ideału, ale są na niego perspektywy. Może inna mąka? Może, jak wspomniałem, bardziej rozwałkować? Napiszcie nam w komentarzach jaki jest Wasz ulubiony makaron!

A co w końcu zamówiliśmy? Ja zdecydowałem się na domowy z salami, czosnkiem, cebulą, suszonymi pomidorami i oliwą (26 pln). Salami mocno podsmażone i cienko krojone. Wychodzą z tego kruche chipsy które mi smakowały i które dodają trochę innej tekstury do całości. Dobrze doprawione, mocno wyczuwalny czosnek. Mimo dużej ilości tłustych dodatków makaron się nie rozpada, nie pływa a całość wyszła dobrze zbalansowana. Smakowało, porcja duża, dziękuję i chwalę :)

Włoskie ravioli robione przez Włocha :)

Aneta zamówiła ravioli ze szpinakiem i sosem z sera pleśniowego (22 pln). Tutaj kolejna dygresja.. Jak dowiedzieliśmy się od obsługi, Pasta ma „swojego człowieka” od którego kupują gotowe ravioli. Nie ma w tym nic złego. Wręcz przeciwnie bo makaron jest sprężysty, wypełniony po brzegi farszem i bardzo smaczny. Widać na pierwszy rzut oka, ze jest to inne ciasto niż w moim makaronie domowym. Niestety trochę zważył się sos, przez co znowu do ideału trochę zabrakło.

Może jeszcze kawałeczek?

Ożywioną dyskusję przy stole osładzają nam desery. Dostaliśmy dwa – szarlotkę z lodami pistacjowymi i ciasto czekoladowe ( oba po 12 pln). Oba ciasta były bardzo smaczne i zrobione „jak u babci”. Wyraźne smaki, ładnie wyglądające i wyjadasz do ostatniego okruszka z talerza. Jednak mamy jedną uwagę co do szarlotki. Mianowicie spód do ciasta był trochę za gruby, przez co wyszedł trochę suchy, całe szczęście ratowały to pyszne jabłka. Zauważyliśmy też bardzo zły trend wśród restauracyjnych szarlotek – dodatki. Jeśli dajemy lody do ciepłej szarlotki (a jest to już nasz narodowo-tradycyjny deser) to tylko wanilia albo śmietanka. To ciasto ma zwracać uwagę a lody mają to podkreślać, nie przeszkadzać.

Szarlotka i lody pistacjowe (??)

Podsumowując te długie wywody i argumenty. Pasta Restauracja to miejsce urocze, idealne do miłego spędzenia obiadu bądź popołudnia. Ceny jak najbardziej adekwatne do dań które zjedliśmy. Jednak przepisy wymagają jeszcze trochę dopracowania i dopieszczenia. Perspektywy są, więc uważnie będziemy śledzić co się z tym miejscem dzieje!

Jeśli podobał Ci się wpis, lub jadłeś w Pasta Restauracja, daj znać w komentarzach co sądzisz!

Dzbanek domowej lemoniady

Pasta Restauracja, Kamionkowska 48a, Warszawa

Przeczytaj również

Skomentuj!

Strona korzysta z ciasteczek (cookies), żeby przyśpieszyć jej działanie i poprawić jakość dla czytelnika. Akceptuj Czytaj więcej