Co warto zobaczyć w Budapeszcie?

przez Kuba

CO WARTO ZOBACZYĆ W BUDAPESZCIE?

Powoli wrastamy w Budapeszt.  To cudowne, kiedy wracasz gdzieś na dłużej, więcej niż raz i jesteś w stanie z każdą kolejną wizytą znaleźć dla siebie coś nowego, nieznanego. Coś co przykuje uwagę i zachwyci – tak właśnie mam z tym miejscem. Tym bardziej że jest tak blisko od Warszawy. Pewnie dlatego tak wiele Polaków tu zagląda.

kulinarnie-niepowazni-budapeszt-card

Przed Tobą mały poradnik i parę uwag co do poruszania się po mieście i zwiedzania, a jeśli czegoś na liście nie ma to daj znać – chętnie do stolicy Węgier jeszcze wrócimy! Zatem, co warto zobaczyć w Budapeszcie?

BUDAPESZT TO NIE TYLKO PARLAMENT

Co warto zobaczyć w Budapeszcie?

Pod takim hasłem przyjechaliśmy tym razem do miasta. Ten monumentalny budynek zna każdy, czy to z okna tramwaju po stronie Budy, widoku z góry zamkowej, bądź wieczornego rejsu łodzią. Dlatego trochę na przekór nie będziemy się rozpisywać o tym punkcie na liście. Wspomnę tylko, że teraz oprócz rezerwacji wizyty jest teraz wstęp biletowany ok. 15 ojro. Kiedyś dla mieszkańców UE było darmowo, więc szkoda. Choć nadal warto wejść do środka.

Co warto zobaczyć w Budapeszcie?

Jeśli mówimy już o widokach i o Budzie, to warto rozdzielić wycieczki na Budę i Peszt osobno. Choć jest bardzo prawdopodobne, że zaczynać i kończyć będziecie na Peszcie - więcej tu noclegów, knajp i barów.

Co warto zobaczyć w Budapeszcie?

Zwiedzanie proponuję zacząć od Łaźni Gellert’a. Budapeszt znany jest ze swoich źródeł termalnych zawierających mnóstwo minerałów (w tym chlorki, siarczany, wapń czy magnez). Jeśli masz napięty grafik i mało czasu na kąpiele, lub zapomniałeś stroju, wiedz że o godzinie 11 i 15, w każdy wtorek, czwartek i sobotę zwiedzisz za pół ceny łaźnie żeby utrafić to najlepsze instagramowe zdjęcie (aktualne dni/godziny na: http://www.gellertbath.com/ ).

Co warto zobaczyć w Budapeszcie?

Po odświeżeniu pora na widoki z góry. Tutaj albo Cytadela i Statua Wolności, albo góra zamkowa, lub oba te miejsca (dla tych co mają więcej czasu i sił). Co ważne – dojedziecie tu komunikacją miejską. No może nie pod samą górę Cytadeli, jednak trzeba trochę energii włożyć w niektóre widoki. Za to do zamku Funicularem (sympatyczna kolejka linowa) który służy i za atrakcję i fajny widok na most łańcuchowy i rzekę.

PESZT SPRAWIA WRAŻENIE MIASTA BARDZO UŁOŻONEGO

Równe dachy, równe budynki, równe ulice i tylko Bazylika z Parlamentem wypadają z tego wzoru. No ale o Parlamencie miało nie być :) Przyjemnie się po Budapeszcie podróżuje zarówno pieszo, jak i wspomnianą komunikacją. Będąc po tej stronie dasz radę strzelić kolejne fajne instagramowe fotki przy malowniczej baszcie rybackiej, bądź wejdziesz na punkty widokowe.

kulinarnie-niepowazni-budapeszt-kosciol

Kościół możesz zwiedzić w środku, ale uwaga na godziny otwarcia. Poprzecinane są obrządkami i świętami więc często jest niedostępny dla zwiedzających. Zamek również jest niczego sobie, ale większe wrażenie robi z drugiej strony rzeki. Z bliska traci trochę majestatu. Wewnątrz zamku znajduje się Galeria Narodowa czy Muzeum Budapesztu w którym zobaczycie trochę artefaktów z różnych okresów życia tego kraju.

Ze wzgórza idealnie widać gdzie ulokowana jest dzielnica żydowska. Miejsce które dla nas było najciekawsze do zwiedzania pod względem jedzeniowym. Mnogość Ruin Barów (to stare, nieużywane kamienice przerobione na bary i kluby – najbardziej znana jest Szimpla Kert). Stacjonarna baza dla foodtrucków (Karavan, otwarty mniej więcej od Marca do Października) i Gozsdu Udvar. Więcej przeczytacie w jednym z naszych poprzednich tekstów – link tutaj. Oprócz tego mnóstwo kawiarnio-cukierni z własnymi wypiekami, największą Synagogę w Europie i ogromną dzielnicę bistro- barową, którą absolutnie pokochałem.

kulinarnie-niepowazni-budapeszt-street-art

kulinarnie-niepowazni-budapeszt-ciacho

A CO POWINNIŚCIE ZJEŚĆ?

Węgierska kuchnia a za tym kuchnia Budapesztu to przede wszystkim dwa tematy - mięso i gulasz. W zasadzie w każdej knajpie zjecie różne warianty gulaszu - od kurczaka, przez wołowinę, ptactwo aż do wieprzowiny i podrobów. Do tego ręcznie robione kluski pszenne przypominające nasze zacierki. A jeśli nie gulasz to po prostu mięso - chwaliliśmy już knajpę Cupakos, dalej przeczytacie o halach targowych - tych mniej i bardziej znanych. Pieczone, grillowane, duszone, w każdej możliwej kombinacji a bardzo często marynowane w winie lub przyprawach z bazą "węgierskiego złota" - papryki.

Charakterystyczne dla Budapesztu są Bistro bary, małe lokale często prowadzone przez właścicieli i "natchnione" ich doświadczeniem i pomysłami. Znajdziecie tu tradycyjne węgierskie potrawy w nowoczesnej odsłonie, z dodatkami charakterystycznymi dla innych kuchni i pełno lokali z naleciałościami kuchni żydowskiej, tureckiej, arabskiej. A jeszcze więcej jest kawiarni i kawiarnio/piekarni. Zastanawiające, wszyscy piszą o papryce a nikt nie wspomina jak bardzo Węgrzy uwielbiają kawę - na każdym roku lokal, często z własnymi słodkimi i słonymi wypiekami.

DZIELNICA ŻYDOWSKA = SZTOS

Praktycznie każdy dzień zwiedzania kończył się tutaj w jednym z barów lub bistro. Co jeszcze zwiedzać w Budapeszcie? Jest oczywiście główna hala targowa - Nagy Vásárcsarnok. Skoro najbardziej znana to również najbardziej oblegana. Jest ładna, duża i bardzo zatłoczona, co skutecznie utrudnia zachwycanie się ilością suszonej papryki i kiełbasy z Mangalicy.

Co warto zobaczyć w Budapeszcie?

Dlatego mamy dla Ciebie polecenie miejsca które znają głównie miejscowi. Tam również zjesz lokalne jedzenie lub kupisz wspomnianą kiełbasę. W centrum, niedaleko Parlamentu (miało nie być o parlamencie!) znajduje się „Downtown Market” po węgiersku zwany „Hold utcai Vásárcsarnok és Belvárosi Piac”. Jeśli jeszcze nie wspomniałem że węgierski to trudny język, to jest właśnie ten moment. Hala odnowiona dość niedawno, bo w 2011 roku, przypominająca naszą Halę Koszyki. Podobna architektura, miejsca do siedzenia, wypicia, zjedzenia :)

Hold utcai Vásárcsarnok és Belvárosi Piac

Hold utcai Vásárcsarnok és Belvárosi Piac

W hali znajdziesz parę lokali z gatunku „miejscowe specjały”, coś w stylu sznycla wielkości głowy lub duszonej wątróbki z cebulką i ziemniaczkami. Te ostatnie danie, jak i lokalny deser Flódni zjecie w knajpce A Sef Utcaja. Co to jest Flódni? Wyobraźcie sobie ciasto na kruchym spodzie, z warstwą maku, warstwą dżemu, warstwą musu jabłkowego i paru innych warstw. To połączenie makowca i szarlotki jest zadziwiająco dobre!

JEST JESZCZE MNÓSTWO RZECZY O KTÓRYCH NIE WSPOMNIAŁEM

Przede wszystkim zabytkowa linia metra numer 1, najstarszej linii w kontynentalnej Europie. Budowę zaczęto w 1894 roku i tylko Londyńskie metro jest starsze. Co mnie najbardziej uderzyło to głębokość. Stacje są ledwo pod powierzchnią, oraz małe jak na dzisiejsze warunki i technologię. Mimo to fakt, że posiadano taką inżynieryjną wiedzę już ponad 120 lat temu… szacun!

Co warto zobaczyć w Budapeszcie?

Linią numer jeden przejedziesz od serca miasta, Deak Ferenc ter, aż do Hősök Tere, Placu Bohaterów. To tutaj stał sławny pomnik Stalina zniszczony podczas krwawego powstania w 1956. Jeśli nie zmęczyły Cię jeszcze muzea, znajdziesz tu kolejne dwa obiekty do odhaczenia – Muzeum Sztuk Pięknych i Pałac Sztuki w Budapeszcie. Zaraz za pomnikiem Tysiąclecia jest Zamek Vajdahunyad, łaźnie Széchenyi Fürdő, park z ogrodem zoologicznym (Fővárosi Állat- és Növénykert – spróbujcie to wymówić na jednym wdechu!). A żeby już tyle nie wracać, bo domyślam się że nogi bolą, w środku parku znajdziesz kolejny przystanek metra numer jeden.

Co warto zobaczyć w Budapeszcie?

Budapeszt z pewnością ma jeszcze trochę do odkrycia, ale jaka świetna to jest przygoda. My wróciliśmy tu z pomocą https://www.budapestinfo.hu/ - dystrybutora karty „Budapest Card”. Karta ta, w zależności od wariantu (od 24h do 120h), daje możliwość darmowego i nielimitowanego jeżdżenia komunikacją miejską, darmowy wstęp do wielu wspomnianych wcześniej muzeów i mnóstwo zniżek do atrakcji w Budapeszcie. Pełną listę znajdziecie na wspomnianej stronie, lub w jednym z wielu punktów na mieście.

CZY WARTO TAKĄ KARTĘ KUPIĆ?

Co warto zobaczyć w Budapeszcie?

Odpowiem „Tak, ale”. Karty są dość drogie i żeby w pełni poczuć satysfakcję z oszczędzonych z jej pomocą pieniędzy trzeba odpowiednio wyjazd zaplanować. Na ile chcesz pojechać dni, gdzie musisz się przemieszczać i jak ustawić trasę żeby w odpowiedniej kolejności wszystko zwiedzić. Zarezerwuj osobno dzień na Budę (lub dwa jeśli zwiedzasz muzea od deski do deski i czytasz wszystkie opisy – my nie ;) ). Więcej czasu na Peszt, bo choć blisko środków komunikacji, to atrakcje są trochę rozstrzelone po mieście.

Aha, jedna DUŻA UWAGA NA PRZYSZŁOŚĆ. Karty są podpisywane w formacie miesiąc/dzień/godzina, co nie jest zbyt domyślne i naturalne. Ja się oczywiście pomyliłem! W takim wypadku kartę należy zanieść do jednego z punktów, a w ogóle to najlepiej się zarejestrować na stronie – wtedy wymiana trwa dosłownie parę minut!

Podobał się wpis? Będzie super jeśli podasz dalej! Szukasz tańszych noclegów na Węgrzech, to klikaj w nasze linki polecające:

Booking.com -> zniżka 50pln za zarezerwowanie/zrealizowanie pobytu -> http://bit.ly/KNBookingcom

Airbnb -> zniżka 100pln za zarejestrowanie się w serwisie i pierwszy nocleg -> http://bit.ly/KNAirbnb

Co warto zobaczyć w Budapeszcie?

Tekst powstał przy współpracy z Budapestinfo. https://www.budapestinfo.hu/

 

Przeczytaj również

Skomentuj!

Strona korzysta z ciasteczek (cookies), żeby przyśpieszyć jej działanie i poprawić jakość dla czytelnika. Akceptuj Czytaj więcej