Gdzie zjeść w Porto? – przewodnik!

przez Kuba

Gdzie zjeść w Porto?

Po naszym przewodniku po Lizbonie (link tutaj) pora na reportaż z wizyty w „stolicy” północnej Portugalii i centrum wzmacnianego wina – Porto. Powiedzenie, że to statystyczne miasto portowe byłoby bardzo suchym dowcipem, ale przyznanie się, że zwiedzało mi się lepiej Porto niż Lizbonę już musi coś znaczyć.

Mimo że równie mocno nastawione na turystykę i kręcące się wokół winiarni i wina, to wydaje się trochę przyjaźniejsze i bardziej ludzkie – takie przynajmniej odniosłem wrażenie po paru dniach tutaj.

Gdzie zjeść w Porto? - przewodnik!

WIdok z Miradouro da Vitoria

Znaleźliśmy w Porto wiele fajnych miejscówek do obejrzenia i do zjedzenia, więc bez większej zwłoki, zapraszamy Was do przeczytania

NASZEGO SUBIEKTYWNEGO PRZEWODNIKA PO PORTO

Dlaczego zwiedzało mi się lepiej niż Lizbonę? Poza tym, że jest mniejsze i nie trzeba korzystać tyle z komunikacji miejskiej (która w Lizbonie działa okropnie, ale dla aktywnych turystów całe szczęście jest zbędna). To przywykłem do myśli że Portugalia to nie jest kraj zabytków a raczej kraj szwędania się po mieście i rozglądania się za ciekawymi widokami, muralami, obiektami.

Gdzie zjeść w Porto? - przewodnik!

Na przykład za kamienicami

Kto wie, gdybyśmy zaczęli do Porto, a potem pojechali do Lizbony to by było inaczej? Na to już nie poznamy odpowiedzi, Wy za to musicie pamiętać, że o ile po Porto opłaca się chodzić pieszo, to tu również jest wszędzie pod górę ;)

Se do Porto, Miradouro da Vitória i Jardim do Morro to trzy naszym zdaniem najfajniejsze miejscówki do zrobienia sobie panoramy, selfika że było się w Porto i po prostu do posiedzenia i pooglądania sobie miasta. Im dalej od rzeki tym mniejsze stromizny, ale również nowsze kamienice, oraz szersze i nowsze ulice.

Gdzie zjeść w Porto? - przewodnik!

Widok spod klasztoru, z Jardim do Morro

Ratusz miejski z pomnikiem poety Almeidy Garretta, Praça da Liberdade (plac Wyzwolenia) i Ponte Dom Luís I (żelazny most nad Duero) stanowią główną oś miasta i to tędy będziecie się często poruszać, warto więc je obejrzeć, oraz zaznaczyć miejsca z naszej mapy i używać jako punktu odniesienia.

CO JESZCZE OBEJRZEĆ W PORTO?

Z przewijających się lokalizacji warto zajrzeć na trójkątny plac Praca de Lisboa przy którym znajduje się Kościół Kleryków wraz z wieżą widokową (5 euro/os) oraz gratka dla każdego Potteromaniaka – Księgarnia Lello. To tutaj autorka sagi o czarodziejach – J.K. Rowling – szukała inspiracji podczas swojego pobytu w Portugalii. Przed wizytą musicie wiedzieć, że osobno kupuje się bilety w położonym na rogu ulicy Armazéns do Castelo a dopiero wtedy staje się w długaśnej ulicznej kolejce przed biblioteką. Bilet 5 euro od osoby można wykorzystać jako voucher na książkę (1 bilet na 1 książkę).

Gdzie zjeść w Porto? - przewodnik!

Księgarnia Lello

Szwędając się po mieście rozglądajcie się za kościołami których ściany są przyozdobione kafelkami. Nie jesteśmy w stanie uwolnić się od nich od początku wyjazdu – i dobrze! Ściany kafelków zazwyczaj prezentują sceny rodzajowe lub z historii kraju, a w Internecie istnieją opisane całe szlaki turystyczne jeśli jesteście zainteresowani tego typu zwiedzaniem. Z tych które udało nam się z bliska obejrzeć to kościół przy Praça da Batalha lub Capela das Almas de Santa Catarina zwana Kaplicą Dusz ;)

Gdzie zjeść w Porto? - przewodnik!

VILA NOVA DE GAIA – STOLICA WINA PORTO

Jak wspominamy we wpisie z wizyty w Douro , po drugiej stronie rzeki znajduje się Vila Nova de Gaia. Zdawałoby się, że to dzielnica Porto, jest to jednak osobne miasto znane z wybudowanych tam magazynów w których leżakowane i rozlewane jest wino porto (więcej na ten temat tutaj - link). Samo miasto nie jest specjalnie ładne bądź ciekawe do zwiedzania, chyba że jedziecie konkretnie na degustacje wina.

Gdzie zjeść w Porto? - przewodnik!

Porto!

Spacer deptakiem nad rzeką jest całkiem przyjemny i oferuje ładny widok na właściwe Porto, a najładniejszy punkt widokowy to Klasztor Serra do Pilar i przyklejony do niego park. Nie licząc degustacji i jedzenia nie spodziewajcie się tu więcej niż dwa (niepoważne) dni zwiedzania ;) a samo miasto zostawi pozytywny ślad w naszej pamięci.

GDZIE ZJEŚĆ W PORTO?

Tutaj robi się jeszcze ciekawiej. Zacznijmy od miejsc klasycznych czyli miejski market. Mercado do Bolhão wyglądałby imponująco, gdyby nie fakt że jest aktualnie w remoncie! ;)

Gdzie zjeść w Porto? - przewodnik!

Takimi łodziami transportowano beczki z Porto przez Douro

Plany na oklejonych folią ścianach marketu mówią o oddaniu prac w 2020, do tego czasu prowizoryczny targ został zrobiony na poziomie -1 pobliskiej galerii (mapa na końcu wpisu). Fajnie jest to zorganizowane, bo ludzie którzy żyją z handlu nadal mogą się w jakiś sposób utrzymać, a my dostajemy w zamian lokalne produkty w dobrej jakości i dość niskich cenach.

Buszując pomiędzy stanowiskami kupujemy sery, obowiązkowe puszki z sardynkami i znów ulubioną rybę Portugalczyków – dorsza. Ten którego kupiliśmy to peklowany solą, szarpany niczym wieprzowinka w moich ulubionych kanapkach. Na plus - pakują go próżniowo i możecie sobie takie cudo zabrać do domu. Sprzedawca nas uprzedził żeby pozbyć się nadmiaru soli przed jedzeniem. Należy rybę albo intensywnie przepłukać, albo zostawić na noc w wodzie, potem wykorzystać np. w sałatce.

Gdzie zjeść w Porto? - przewodnik!

Ocean Atlantycki

Nie wiem ile razy to już powtarzaliśmy we wpisach, ale tak, śniadanie to podstawa. Jeśli nie mamy takowego w hotelu ( a zazwyczaj rezygnujemy) to pierwsze nasze kroki kierujemy do miejsc serwujących dobrą kawę i coś kalorycznego na początek dnia.

PORTO POD WZGLĘDEM ŚNIADAŃ NIE USTĘPUJE LIZBONIE

Do polecenia z całego żołądka mamy przede wszystkim Birds of Passage. Ta nowa i stylowa miejscówka oferuje bardzo dobrej jakości kawę i naprawdę świetne śniadania. Do polecenia kanapka z ricottą i owocami, kanapka pastrami ze świetnym mięsem (może nie jak oryginały ale b.dobry standard i jakość). Podają tu również moje ostatnio ulubione espresso tonic. Ładne i ciekawe miejsce, ceny śniadań ok 7-8 euro za porcję, z kawą pod 10 euro za osobę.

 

Gdzie zjeść w Porto? - przewodnik!

Śniadanko w Birds of Passage

Gdzie zjeść w Porto? - przewodnik!

Takie pastrami do zjedzenia w Birds of Passage

Drugie trafione śniadanie czekało na nas w Mesa 325. Bardzo rozbudowane menu w którym m.in. kanapki (duże porcje!) za ok. 5 euro, proste bajgle z serkiem philadelphia i dodatkami za 3,5 euro, pastel de nata i znów świetna kawa. Aha, dają nawet szkockie śniadaniowe przysmaki – Scones!

 

Gdzie zjeść w Porto? - przewodnik!

Ogromne kanapki w Mesa 325

Trzecie śniadanie „na szybko” zjedliśmy w Combi coffee. Tutaj wyrabiają swoje własne mieszanki i prażą ziarna, a do tego sprzedają wypieki od croissantów, przez ciastka do muffinów. A czasem „spod lady” dają owsianki – ale o to musicie się dogadać przy ladzie ;) Wracaliśmy tu również w ciągu dnia na przerwę i chwilę odpoczynku.

Gdzie zjeść w Porto? - przewodnik!

Słodkości w Combi Coffee

LOKALNE FAST-FOODY, HOT-DOGI I PREGO

Mogło by się wydawać że jak Portugalia to owoce morza. Homary, kraby, langusty i inne przysmaki smakują wyśmienicie, a świeży tuńczyk to jest jakieś cudo które będę z tego wyjazdu długo wspominać. Trzeba jednak pamiętać że te produkty kosztują swoje nawet tutaj, z tego względu w Porto rozwinęła się pewna specyficzna kultura fastfoodowa. Nie chodzi bynajmniej o McDonaldy i pizzę ;)

Franceshina to jedna sprawa, pisaliśmy o niej w poście o Lizbonie opowiadając o Mercado da Ribeira. W Porto również znajdziecie wiele lokali chwalących się „tą najlepszą w całej Portugalii”, a kosa między miastami jest dość spora. Warto poszukać jeszcze jednego lokalnego przysmaku – Prego.

Pod tą nazwą kryje się prosta kanapka w białym podgrillowanym pieczywie. Za to w środku dzieją się prawdziwe cuda! Podstawowa, klasyczna wersja zawiera plasterek, bądź dwa, cienko krojonego plastra wołowego podsmażonego na medium rare (a czasem krwisto). W standardzie również musztarda :) Lokale czasem zmieniają rodzaj mięsa między innymi na szarpaną wieprzowinę.

Gdzie zjeść w Porto? - przewodnik!

Prego w Casa Guedes

Gdzie to zjeść? A raczej gdzie stanąć w kolejce, bo nie spotkaliśmy się z miejscem podającym dobre Prego pod którym nie ustawiałaby się długaśna kolejka lokalsów.

Jednym z najsławniejszych miejsc jest Casa Guedes niedaleko Jardim de São Lázaro. Na pierwszy rzut oka nie wygląda na zachęcający lokal, dopóki nie zobaczycie z czym w ręku wychodzą uśmiechnięci klienci. Proste, domowe jedzenie, a w lokalu urzęduje dwóch współwłaścicieli z partnerkami i syn jednego z nich, prawdziwie domowy interes, zjedliśmy ze smakiem ;)

Najbardziej rozsławionym miejscem jest Gazela. Tutaj znów swój udział miał Anthony Bourdain który nagrał jeden z odcinków „Parts unknown” właśnie w Porto. Niedaleko Teatru Sao Joao są dwa lokale, jeden z nich wygląda na starszy i już zamknięty (Czerwiec 2019) ale słyszeliśmy że to tylko pod remont. Ta „właściwa” Gazela w której jedliśmy zaznaczona jest na mapie. Po ok. 15-20min czekania dostaliśmy stolik. W środku tłum głośnych, gestykulujących Portugalczyków czeka na jedzenie.

Gdzie zjeść w Porto? - przewodnik!

Cachorro!

CACHORRO ESPECIAL

Specjalnością zakładu jest hot-dog - cachorro especial. Bułka, grillowana kiełbaska, ostry sos i ser, zapiekane w opiekaczu i krojone na kawałki myślą przywodzące finger-food. Nie wygląda to instagramowo ale smakuje bardzo dobrze. Szczególnie ta kiełbaska nie jest w żaden sposób oszukana i wygląda na wysokiej jakości wieprzowe mięso. Po raz kolejny Porto pokazało, że to nie wygląd a wnętrze i specyficzny klimat tego kraju (a przez to lokalnego jedzenia) jest najważniejszy.

No i ten moment kiedy nie potrafisz się dogadać z obsługą i musisz pokazywać na stoliki obok lub obrazki w Internecie – bezcenny! Uwielbiam ten dreszczyk emocji kiedy do samego końca nie wiem czy uda mi się zamówić to co chciałem i w ilości jakiej chciałem – dobrze że zazwyczaj się udaje ;)

WIĘCEJ KANAPEK I EKLERKI

Utrzymując się w tym klimacie polecimy Wam jeszcze jeden bar z tanim winem i piwem, oraz lokalnymi przekąskami - Tasca Casa Louro. Ukryta w ciasnej uliczce, z dala od wszelkich szlaków, nie tylko turystycznych. Polecona nam na instagramie –na naszym profilu @kulinarnie_n w wyróżnionych relacjach jak zawsze znajdziecie uzupełnienie wideo do tekstów.

Gdzie zjeść w Porto? - przewodnik!

Krokieciki w Louro

Ostatnie miejsce na kanapki (naprawdę je tu kochają!) to A Sandeira do Porto. Lokalik niedaleko Dworca Głównego w mieście serwuje kanapki w stylu kubańskim ale okraszone portugalskimi smakami. To bar z gatunku tych „prowadzonych przez właściciela” z pomysłem i zebranymi doświadczeniami przekuwając to w smaczne i tanie jedzenie (kanapki ok. 6 euro). Spróbowaliśmy pozycji z gruszką i kurczakiem, daktylami i szynką dojrzewającą – wszystko na wysokim poziomie i gorąco polecamy zajrzeć w ciągu dnia zwiedzania lub wieczorem.

Gdzie zjeść w Porto? - przewodnik!

Sandeira i kubańskie kanapki

Oprócz tych specjałów w Porto polecają również próbować eklerów, takich oldschoolowych. Znaleźliśmy niestety tylko jeden namiar na cukiernię istniejącą w mieście do ok. 1920 roku. Leitaria da Quinta do Paço zaproponowała całkiem smaczne pozycje. Jednak w kraju Słowian nad Wisłą desery mamy na naprawdę wysokim poziomie więc tu fajerwerków nie było. Powiem wręcz, że jedyne owoce jakie się tu powinno jeść to owoce morza… ekhm ekhm suchar!

Gdzie zjeść w Porto? - przewodnik!

Stuletnie eklerki ;)

GDZIE NA OWOCE MORZA?

Tutaj do polecenia mamy dwie miejscówki. Jedna znajdująca się zupełnie poza centrum miasta, za to z widokiem na Ocean Atlantycki. Jeśli macie pół dnia wolnego więcej to całkiem opłacalna wycieczka posiedzieć na falochronach i pogapić się w morze. Wystarczająco żeby się zrelaksować… i zgłodnieć! No i woda nie należy, przynajmniej w Czerwcu, do tych najcieplejszych!

Restaurante Terra to miejsce polecane na sushi. Dość nietypowy wybór, ale poleceń nie było końca, a zdjęcia wyglądały ładnie, stwierdziliśmy więc – czemu nie? Nie jesteśmy fachowcami, ale za ok. 50 euro wzięliśmy zestaw jak na zdjęciach którym nie dość że się najedliśmy, to pozachwycaliśmy się świeżością składników. Oprócz zestawów są tu również inne dania rybne, choć ceny jak wszędzie w przypadku owoców morza, są dość wysokie. Po tym talerzu ciężko będzie pobić tę jakość ryb w Warszawie. Chyba musimy się przejechać na jakieś omakase do Kielc albo Łodzi ;)

Gdzie zjeść w Porto? - przewodnik!

Restaurante Terra

Drugim, bardziej klasycznym miejscem jest Taberna Dos Mercadores. To malutki lokal położony w centrum i starówce Porto, niedaleko rzeki. Środek lokalu stylizowany na wnętrze beczki starzejącego się porto, uwijająca się obsługa i cudowny aromaty masła, oliwy, czosnku, wina i owoców morza właśnie. Karta wygląda na raczej stałą do której dopisywane są dania dnia. Wersją do najedzenia się budżetowo będzie kociołek ryżu z sosem pomidorowym i duszonymi małżami, omułkami krewetkami. Do tego 1-2 przystawki i jesteście urządzeni! Tutaj też układają się spore kolejki ale jest szansa podejść i zrobić rezerwację, lub po prostu poczekać na stolik.

Gdzie zjeść w Porto? - przewodnik!

Kociołek rozmaitości w Dos Mercadores

I TO BY BYŁO NA TYLE

Miejsca o których wspominaliśmy, punkty widokowe, jedzenie znajdziecie na mapce poniżej. Polecamy Porto w połączeniu z doliną Douro. Za jedzenie, za wino, za ludzi i klimat.

Podobał się wpis? Będzie super jeśli podasz dalej! Szukasz tańszych noclegów w Portugalii, to klikaj w nasze linki polecające:

Booking.com -> zniżka 50pln za zarezerwowanie/zrealizowanie pobytu -> http://bit.ly/KNBookingcom

Airbnb -> zniżka 100pln za zarejestrowanie się w serwisie i pierwszy nocleg -> http://bit.ly/KNAirbnb

Przeczytaj również

3 komentarze

Michał (@eatrepeatpl) 10 lipca 2019 - 08:27

Heja, to tak tylko w ramach uzupełnienia – to w Casa Guedes to bylo Sande de Pernil (właśnie ta łopatka, a dodatkowo jeszcze cała kanapka zamoczona w sosie z mięsa) a jeśli chodzi o pregos to po niemalże po drugiej stronie Praca dla Poveiros jest knajpka z najlepszymi pregos w Porto – Venham mais 5 – tak przynajmniej mówili mi zaprzyjaźnieni Portugalczycy i po zjedzeniu tam muszę im przyznać rację :) pozdrawiam serdecznie i do zjedzenia na mieście ;)

Reply
Kuba 10 lipca 2019 - 10:33

Dzięki Michał za uzupełnienie! Mam ochotę do Porto wrócić, więc obiecuję przejść się na Venham mais 5 :D

Reply
Karolina 10 lipca 2019 - 11:24

słodkości w Combi wyglądają bardzo apetycznie, wszystkie dania zresztą z chęcią bym spróbowała ;-)

Reply

Skomentuj!

Strona korzysta z ciasteczek (cookies), żeby przyśpieszyć jej działanie i poprawić jakość dla czytelnika. Akceptuj Czytaj więcej