Chom Chom – Kuchnia Wietnamska

przez Ewa

Chom Chom – kuchnia wietnamska

Restauracja Chom Chom (a dokładnie Chôm Chôm) miała swoje otwarcie w sierpniu tego roku. Przyznam, że od razu wpadła mi w oko i chociaż na Ursynów na co dzień jest mi zupełnie nie po drodze, to teraz zrobiłam wyjątek.

Chom Chom – kuchnia wietnamska

Chom Chom – kuchnia wietnamska

Co pierwsze mnie przekonało to zakres dań wietnamskich w karcie. Zupę Pho możemy znaleźć już praktycznie w każdej dzielnicy Warszawy. Oczywiście jedna jest trochę lepsza, druga trochę gorsza, ale widać, że to danie kuchni wietnamskiej jest już bardzo spopularyzowane, zwłaszcza w stolicy.  Co raz częściej z foodiesowego świata do zwykłego mainstreamu przedostają się dania takie jak bun cha i bun bo Nam Bo. W związku z tym powstaje co raz więcej knajp specjalizujących się właśnie w tej kuchni. Mnie to cieszy i chętnie odwiedzam kolejne knajpy. Na naszym blogu znajdziecie już recenzje między innymi z Vietnamki, Viet Street Food, Banh mi nam czy Mr. Bun.

Oprócz dań wymienionych wyżej, w Chom Chom znajdziemy też takie dania jak Banh mi (kanapki wietnamiskie), Banh xeo (naleśniki) czy bánh goi (smażone pierożki).  I wszystko to w jednym miejscu!!! Dla mnie to raj! Tym bardziej cieszy jeżeli taka knajpa naprawdę zna się na rzeczy 😉

Oczywiście przy mojej słabości musiałam zamówić dania z prawie każdej kategorii! Chociaż tym razem odpuściłam zupę pho – co jest dość nietypowe dla mnie, no ale chyba dobrze się stało. Będzie pretekst żeby wrócić. A przy okazji tej wizyty skupiłam się na daniach głównych.

Pełen stół!!!

Pełen stół!!!

Wietnamska kanapka…

Zaczynając od Bánh mì z jajkiem (16 zł) mogę od razu powiedzieć, że w tej cenie dostajemy dwa naprawdę duże kawałki chrupiącej bagietki, wypełnionej domowej roboty pasztetem, jajkiem sadzonym, warzywami i kolendrą. Do tego oczywiście podawany jest sos sriracha, żeby każdy mógł według własnego uznania podkręcić sobie ostrość.

Bánh mì z jajkiem

Bánh mì z jajkiem

Wietnamskie naleśniki…

Bánh xèo to tradycyjne danie kuchni wietnamskiej bazujące na chrupiących naleśnikach ryżowych oraz dodatkach. W Chom Chom mamy opcję wege oraz podstawową, z krewetkami i boczkiem (25 zł), na którą się zdecydowałam. Dodatkowo podawany jest sos ananasowy, który według mnie idealnie komponuje się ze smakiem mięsa. Mimo, że w daniu jest i mięso i trochę tłuszczu z naleśników, to i tak wydaje się ono bardzo lekkie. Trochę za sprawą ziół, trochę za sprawą owocowego sosu. Bánh xèo  pojawia się czasem w innych wietnamskich restauracjach, ale mam wrażenie, że częściej w formie oferty weekendowej lub określonej czasowo. Fajnie, że jest miejsce gdzie jest ono na stałe w karcie. Trzymam kciuki żeby zostało. 😊

Bánh xèo

Bánh xèo

Wietnamskie pierożki…

W menu pojawiły się pierożki, których przyznam szczerze nigdy wcześniej nie próbowałam. Bánh gối (20 zł), nazywane również Pillow cake, rzeczywiście wyglądają jak małe, napompowane poduszeczki. W środku zaś wypełnione są farszem z wieprzowiny, jajka i grzybów. Ich chrupiące ciasto przełamuje się niczym ciasteczko z wróżbą. Fajnie wygląda i bardzo dobrze smakuje. Na pewno jeszcze się skuszę na nie i będę wyszukiwać tego dania również przy okazji sprawdzania kolejnych restauracji.

Bánh gối

Bánh gối

Bánh gối

Bánh gối

Wietnamski grill..

Bún chả Hà Nội (23 zł) – kotleciki wieprzowe, boczek zanurzone w cytrusowo – rybnym sosie. Podawane z makaronem ryżowym bun oraz mnóstwem ziół. Bun cha to jedno z moich ulubionych dań. Chyba ze względu na ten niepowtarzalny sos, ale trochę też przez formę jedzenia. Jest coś fajnego w nakładaniu sobie makaronu i ziół i maczaniu tego w sosie. Takie trochę „złóż to sam” 😉 Dodatkowym atutem jest to, że Chom Chom dostaniemy dużo pachnotki, która dopełnia całe danie. Niby niewielka rzecz, ale cieszy. Denerwuje mnie bardzo jak ktoś próbuje oszczędzać na składnikach i do dania podawana jest praktycznie sama sałata. Wydawać by się mogło, że to drobiazg, ale bez tego dodatku już całość nie smakuje tak samo.

Bún chả hà nội

Bún chả Hà Nội

Kuchnia wietnamska jest w moim odczuciu kolorowa, wyrazista i w gruncie rzeczy lekka i. To wszystko znalazłam w Chom Chom. Oprócz smaku, jest piękny wygląd. Oprócz wyglądu, jest smak.  I chociaż  restauracja jest dość daleko od mojego domu, to myślę, że jest to miejsce, dla którego warto przejechać pól Warszawy żeby dobrze zjeść. Ja jestem naprawdę zadowolona. Zarówno z jakości jedzenia, jak i sporego wyboru fajnych dań. Chociaż miałam jeszcze chrapkę na deser, to po zjedzeniu tego wszystkiego nie starczyło już po prostu miejsca. Pewnie przy okazji kolejnej wizyty, która będzie na pewno. Muszę jeszcze koniecznie spróbować ich Pho 😊

Chôm Chôm - Al. KEN 52/U2; 02-797 Warszawa

Przeczytaj również

Skomentuj!

Strona korzysta z ciasteczek (cookies), żeby przyśpieszyć jej działanie i poprawić jakość dla czytelnika. Akceptuj Czytaj więcej

%d bloggers like this: