Recenzja Posypane – dom z makaronu!

przez Kuba

Jest coś w makaronie. Zresztą Polska jest „mącznym krajem”. Tylko u nas to bardziej przyziemnie – kopytka, ziacierki. Bardziej pracowici robią pierogi. Mało jednak u nas w domach domowego makaronu. Włosi słyną ze swojej pasty, na wschodzie też od wieków potrafią w udon czy lamian (to ten do ramenów).

Może to właśnie dlatego tak dobrze przyjmuje się u nas spaghetti, już mniejsza czy pod nazwą „al ragu” czy „po bolońsku”, nie będziemy takimi purystami. Ważne żeby było smacznie. I właśnie z nadziejami na pyszne popołudnie zajrzeliśmy do Posypane. Nowego miejsca otwartego przy ulicy Hożej 43/49.

DOM MAKARONU

Zdaję sobie sprawę że często zaczynamy recenzje od wyglądu knajp. Zazwyczaj miejsca prezentują się ładnie. Jednak to co zobaczyłem w Posypane dopiero załechtało moje poczucie estetyki! Świetnie dobrana kolorystyka, nowoczesne wnętrze, ozdoby, podział dużej sali na mniejsze „przestrzenie”. Powoli zakochuję się w neonach (jak jeden znany polski jutuber ;) ) i mapach w antyramach. Od teraz będę też ostrożniejszy w ocenie wystroju, bo najzwyczajniej w świecie poprzeczka została właśnie podniesiona i to całkiem sporo!

Recenzja Posypane - dom z makaronu!

Głowna sala Posypane

W menu na pierwszym miejscu oczywiście makarony, co rzuca się w oczy. Tym bardziej że strona facebook’owa Posypane aż grzmi od maszyn od makaronu, dodatków i sypanej mąki właśnie. Zaczynamy jednak od przystawek i wina. Włochy kojarzą nam się z prostymi, broniącymi się swoim smakiem składnikami – zamawiamy burratę (33 pln) podawaną z arbuzem, melonem, miętą, bazylią i cytrynowym sosem. Ser wyśmienity, zazwyczaj jem go tylko z oliwą, więc dodatki trochę mnie zaskoczyły. Nie było źle ale mimo wszystko sam ser by wystarczył. Trochę za dużo tu owoców, które akurat nam nie do końca pasowały. W rozmowie z kelnerem dowiedzieliśmy się że przystawka ta dzieli klientów, choć i dla samego sera warto zamawiać :)

Do tego dobraliśmy ricottę (18 pln) z warzywami. W roli drugoplanowej świeże i marynowane warzywa które tutaj pasowały lepiej. Sam ser również wysokiej jakości, mogłoby go być trochę więcej, ale za tę cenę zdecydowana szkolna piątka. Mimo że niepozornie to wygląda w menu, zamawiajcie w ciemno! Ja przełamałem te wegetariańskie eskapady koleżanek zamawiając tatara z wołowiny (32 pln), z majonezem anchois, marynowanym kalafiorem i pietruszką. Tatar już zrobiony z dodatkami – co ja osobiście oceniam na plus. Są zawsze głosy narzekania, że „sam chcę sobie wymieszać jak lubię”, ale tu dostajemy gotowe danie które jest interpretacją kuchni i jej szefa. Interpretacją dla mnie udaną, bo wyglądał ładnie, smakował świetnie, a dodatki kalafiora i majonezu były cudne. Również zamawiajcie w ciemno – egzamin na przystawki zdany!

Recenzja Posypane - dom z makaronu!

Ricotta

Recenzja Posypane - dom z makaronu!

Tatar

WINO A WŁOCHY, WŁOCHY A WINO!

Co spodobało nam się w Posypane, a co ciągle raczkuje u nas (w porównaniu do np. Włoch czy Hiszpanii), to wino na karafki. Szczególnie te które jest podpisane domowe (hiszp. „de la casa” / wł. „della casa). Tutaj może nie jest tak dosłownie nazwane, ale spełnia swoją funkcję – proste i tanie, dopełniające posiłek. Nie jest to ten poziom co w opisywanym przez nas Superiore, ale szanujemy i jedno i drugie podejście do zadania! Dyskusja przy winie o winie wyciągneła z nas jeszcze jeden temat:

 „Czym powinna charakteryzować się włoska knajpa?”. Co decyduje o jej „włoskości”? Niby proste, a jednak przy głębszym zastanowieniu się możecie popaść w wątpliwości. Czy włoska ma mieć typowo włoskie dania, czy wolno jej zaszaleć. Czy wystrój musi obezwładniać nas czerwienią pomidorów i zielenią bazylii. A może właściciel ma być Włochem i domowo gotować. Zostawię Was na moment z tymi przemyśleniami a przejdę do dań głównych.

Recenzja Posypane - dom z makaronu!

Papardelle

Zamówiliśmy trzy różne rodzaje makaronów – Tagliatelle Ragu (34 pln) z łopatką cielęcą; Pappardelle z grzybami (32 pln); Ravioli z pieczonym ziemniakiem i kozim serem (26 pln). Na start powiem – baaardzo dobre! Makaron wykonany świetnie, trochę grubszy niż zazwyczaj w miejscach z domową pastą. Wszystkie rodzaje ugotowane w punkt, ravioli rozpływające się na ustach. Sosy do wszystkich trzech aromatyczne i mocne w smaku.

Na wyróżnienie zasługuje mięciutka łopatka jagnięca w tagliatelle i podsmazona pancetta wysypana na ravioli. Tych ostatnich było naprawdę sporo jak na danie tego typu, a nie jest to częste. W ogóle porcje były spore i choć ogółem nie jest w Posypane tanio, widząc talerz doskonale wiemy za co płacimy. Jest tu skrupulatnie dobrany składnik, pieczołowicie obrobiony i jest go dużo.

Recenzja Posypane - dom z makaronu!

Tagliatelle

Recenzja Posypane - dom z makaronu!

Tercet przystawkowy :)

A TERAZ ZATRZYMUJCIE MŁYNY

Dochodzimy więc do punktu w którym zaprzeczę sam sobię. Jest jedna rzecz która zastanawia i podważa sens ostatniego zdania z poprzedniego akapitu. CARBONARA. ZE. ŚMIETANĄ.

Mimo mojej całej przychylności temu miejscu i wszystkim przychylnym słowom nie mogliśmy przejść obojętnie koło tej pozycji. Była to pierwsza rzecz na którą uwagę zwróciła Aneta. Chciała wręcz carbonarę zamówić ale tego nie zrobiła, właśnie przez ten składnik. Ja rozumiem że każdy może jak chce, że nawyki, regiony, interpretacje, dewiacje. Ale proszę nam tę śmietanę wyrzucić, już, pronto! :)

Uff, jeśli jeszcze nie wyłączyliście, a mam nadzieję że nie, to przejdźmy do tego co misie lubią najbardziej – desery. Karta jest enigmatyczna, bo „zapytajcie kelnera” i „12 pln”. Polubiliśmy naszego kelnera, a polubiliśmy go bardziej kiedy powiedział że na kuchni właśnie kończą piec sernik :) Do tego jabłecznik. Jak z głównymi daniami porcje solidne, smaki dobre. Nie ma tutaj orgazmów na podniebieniu, jest słodko, jest swojsko, jest smacznie.

Recenzja Posypane - dom z makaronu!

Serniczor

PAMIĘTACIE O PRZEMYŚLENIACH?

No właśnie my zapamiętalismy. O ile tatar jest również włoską potrawą, co nie wszyscy wiedzą, to np. jabłecznik jest już bardziej nasz, wiślany. Nie jest to jakkolwiek przytyk do miejsca, a wręcz pochwała, bo lubimy jak jedzenie zmusza nas do dyskusji i myślenia.

Czy Posypane jest włoską knajpą? Może nie do końca, ale na pewno jest domem dobrego makaronu.

Czy Posypane jest najlepszą makaroniarnią w Warszawie? Dla nas jeszcze nie, ale mają naprawdę duże szanse.

Posypane, Hoża 43/49, Warszawa

Wyszliśmy zadowoleni i wrócimy po jeszcze. A wy idźcie się zadowolić ;) I podajcie dalej ten wpis!!

Przeczytaj również

Skomentuj!

Strona korzysta z ciasteczek (cookies), żeby przyśpieszyć jej działanie i poprawić jakość dla czytelnika. Akceptuj Czytaj więcej