Poke Bowl Saska Kępa

przez Kuba

POKE BOWL SASKA

*Uwaga, miejsce póki co pozostaje zamknięte*
Coraz bliżej to lato i coraz bardziej czujemy je w nowych otwarciach w gastro! Dzisiaj będzie o słonecznych i kolorowych bowlach z Poke Bowl Saska Kępa.
Poke Bowl Saska Kępa

Poke Bowl Saska Kępa!

Odwiedziliśmy to miejsce jeszcze "przed otwarciem" na pop-up w Viet Street Food w lutym. Jeśli tego jeszcze nie wiecie, to jest ta sama ekipa stojąca za projektem, a to oznacza dobrej jakości jedzenie i rzetelne podejście do prowadzenia biznesu. Teraz wracamy po czasie sprawdzić jak miejsce sobie radzi już po przetarciu i w tak zwanej "stabilizacji". Jeśli cokolwiek w tych czasach może być stabilne!
Pojedzony znów Mahalo Bowl (36 pln) z marynowanym tuńczykiem i dodatkami, jak do tej pory to nasza ulubiona pozycja! Świetny tuńczyk, sporo dobrze dobranych sajdów (ananas, edamame, rzodkiewka marynowana, awokado) i do tego majo sezamowe i prażony sezam dodający trochę goryczki i chrupania. Na pierwszy raz polecamy właśnie to!
Poke Bowl Saska Kępa

Mahalo Bowl z tuńczykiem

Sprawdziliśmy też dwie opcje wege - kilkudniowy specjał w karcie "wegańskie sashimi" i z regularnego menu vege bowl (34 pln). Pozycja z sashimi to preparowana tapioka, do złudzenia przypominająca łososia - to ta pozycja na zdjęciu trzymana w rękach przez Anetę. Porażająco dobre! Super w smaku i świetne w konsystencji, do złudzenia przypomina rybę i jesteśmy ciekawi, czy udało się kogoś "nabrać". Przy tym chrupiące prażone wasabi i wychodzi naprawdę konkret miska, oby jeszcze wrócił ten produkt ;)
Poke Bowl Saska Kępa

Wegańskie sashimi - "łosoś" z tapioki

Po takich pozycjach czujemy jak technologia w gastronomii nabiera rozpędu i z roku na rok mamy coraz większy wybór wegetariańskich i wegańskich produktów - rzeczy, które już nie smakują jak papa albo płyta MDF z sosem sojowym. Oby więcej, oby częściej takich niuansów i ciekawostek w menu!
Do wege bowla musimy się trochę przyczepić, bo o ile dodatki i kompozycja jest dobra, to smażone tofu było dla nas najsłabszym punktem dania. Za słodkie, w dużych płatach trochę niewygodne w jedzeniu i jak na smażony produkt mocno przesiąknięte. My byśmy tu widzieli kawałki mocno przesmażone w glazurze, z twardą, a może nawet chrupiącą skórką - coś jak tofu zmieniające życie od Jadłonomii
Poke Bowl Saska Kępa

Vege Bowl

Mieliśmy okazję, na wspomnianym lutowym popupie, zjeść Lolo Bowl (36 pln) z łososiem. To taki bezpieczny standard i o ile dobry, to jakoś nam coraz dalej do łososia a coraz bliżej do innych ryb. Przy czym wszystkim fanom ryby spokojnie polecamy! Mamy w głowię tę poprzednią wizytę i klika poprawek, jakie zaproponowaliśmy Poke Bowl'owi. Miło widzieć, że od tamtego czasu kuchnia nie śpi i ciagle pracuje nad udoskonaleniem misek. To bardzo ważne i dobrze wróży na przyszłość!
Podsumowując ten króciótki wpis. Jest dobrze! Bierzcie i jedzcie z tego wszyscy, zaczynamy wiosnę i nie możemy doczekać lata!

Skomentuj!

Strona korzysta z ciasteczek (cookies), żeby przyśpieszyć jej działanie i poprawić jakość dla czytelnika. Akceptuj Czytaj więcej

%d bloggers like this: