Koneser Grill – dobry grill nie tylko dla koneserów!

przez Kuba

WSTĘP JEST NAJWAŻNIEJSZY

Do wizyty w Koneser Grill zbieraliśmy się bardzo długo. W zasadzie od razu, kiedy zobaczyliśmy w Internecie pierwsze zdjęcia menu i zaczęliśmy obserwować profil instagramowy szefa kuchni Konesera, Piotra Wójcika. Cudowne mięsa, sezonowe składniki, ciekawe i kolorowe kombinacje. Wszystko od czego ślinka cieknie szeroką strugą. Czuliśmy, że to miejsce potrzebuje przygotowania z naszej strony - nie tylko rezerwacji ale nastroju, żeby nic nie zakłócało nam równowagi przeżywania koneserowego jedzenia.

A kiedy tymczasowo Koneser Grill zamknięto w pandemii (po długim czasie przekształcania w delikatesy) naprawdę wstrzymaliśmy oddech. Czy już nie będzie okazji nic w lokalu przy Ząbkowskiej zjeść? Czy przegapiliśmy już swoją okazję?

Koneser Grill - dobry grill nie tylko dla koneserów!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

CENTRUM PRASKIE KONESER

Kwadrat pomiędzy znaną Ząbkowską, Nieporęcką, Białostocką i Markowską od końca XIX (ok. 1897r.) wieku związany jest z gastronomią. Tu powstał zakład Rektyfikacji Warszawskiej i związana z nim fabryka alkoholu - Warszawski Skarbowy Skład Win. Warszawska wytwórnia Wódek "Koneser" była jedną z najnowocześniejszych stołecznych fabryk swojego czasu (1),  do dzisiaj uznawana za jednaj z najważniejszych zabytków miasta, perłę Pragi Północ, choć przez miejscowych zwana była też po prostu "monopolem", dzięki jednemu z poprzednich właścicieli - Państwowemu Monopolowi Spirytusowemu (2).

Obecnie odnowiona (naszym zdaniem świetnie zachowując industrialny klimat cegły, szkła i stali) wypełniona jest sklepami, galeriami i knajpami. Niezależnie od opinii, miejsce jest pełne ludzi, żyje swoim rytmem i jest bardzo potrzebnym krokiem w kierunku rewitalizacji tej części miasta. Cieszy również, że swoje miejsce grzeją tu naprawdę fajne koncepty gastronomiczne i że mimo wszystko, Koneser Grill wrócił ponownie właśnie pod ten adres. Dlatego też z przyjemnością przyjęliśmy zaproszenie, żeby w Koneserze spróbować, co w karcie piszczy.

Koneser Grill - dobry grill nie tylko dla koneserów!

GRILL Z KRWI I KOŚCI. CO ZJEDLIŚMY?

Sala lokalu jest urządzona nowocześnie, ale w żadnym konkretnym stylu, bez elementów na których można zawiesić oko. To nie znaczy że jest coś nie tak, po prostu jest schludnie i neutralnie. Przez to, że kuchnia nie jest jakoś uwydatniona, a raczej położona z boku głównej sali, to dopiero menu pokazuje jak mocno wszystko powiązane jest tu z grillem. Dodajmy do tego, że króluje tu żywy ogień, a ktokolwiek, kiedykolwiek próbował coś na takim upiec wie, że jest to kapryśna bestia. Czuję to trochę tak, jakby sama restauracja nie chciała nam przeszkadzać w przyjemności z posiłku, więc nic nie rozprasza naszej uwagi.

Nie prowadzimy bloga o architekturze tylko o jedzeniu, przejdźmy więc do konkretów! Na zachętę dostajemy kilka pozycji snacków i przystawek, a w międzyczasie mamy sobie przeglądać i podziwiać menu. Na stół wjeżdża domowa foccacia na żytnich mąkach, z chrupką niczym ciastko skórką, a do tego dwa masła. Jedno przysypane wiórkami soli, drugie z miso. Może to tylko podświadoma sugestia, a może świadomie dobrane smaki, ale już czujemy jak towarzyszy i oplata nas zapach wędzenia i smak grilla.

Koneser Grill - dobry grill nie tylko dla koneserów!

Do tego po porcji oliwek w marynacie z grejpfruta, grillowane ogórki w jogurcie z zatarem i grillowane papryczki Padron w sosie romesco. Całość zwieńcza podstawowa pozycja w takich lokalach - tatar ze świecy wołowej z grillowaną kukurydzą. Z pewnością myślicie, że jak grill to mięso, a jak mięso to tatar i że od niego zacznę się zachwycać. Niestety nie ma tu niezapowiedzianych zwrotów akcji i rzeczywiście ta pozycja była po prostu boska. Delikatne mięso posiekane i wymieszane z aromatycznymi dodatkami. Do tego słodka i chrupiąca kukurydza. Idealne zgranie jakościowego produktu potraktowanego z szacunkiem i nie przesadzonego w żadnym kierunku.

Koneser Grill - dobry grill nie tylko dla koneserów!

Pozostałe pozycje zachwycą każdego mięso i nie-mięsożercę. Papryczki to trochę ruletka ostre-nie/ostre, jak to z takimi warzywami bywa, za to świetne do wina. Oliwki wymacerowane w słodko-gorzkich grejpfrutach mają mnóstwo soczystości z tą delikatną cierpką nutą. Mistrzowskie też były ogórki. Surowe i małosolne, grillowane z kremowym dressingiem. Chyba nimi zajadaliśmy się najmocniej i o nie najbardziej zajadle walczyliśmy. To obróbka cieplna na ogniu musi dodawać tyle walorów i uwydatniać smak. Albo to, albo kuchnia dodaje do wszystkiego jakieś magiczne składniki, żeby przyśpieszyć wydzielanie w nas endorfin ;).

Koneser Grill - dobry grill nie tylko dla koneserów!

CZY MOŻE BYĆ JESZCZE LEPIEJ? DANIA GŁÓWNE

Przychodząc do Koneser Grilla w niedzielę, załapaliśmy się na część menu zwanych Sunday Roast. To tradycja kultywowana na wyspach, gdzie na lunch w ostatni (bądź pierwszy;) ) dzień tygodnia dostaje się pieczeń i ziemniaki wraz z innymi dodatkami, takimi jak warzywa albo yorkshire pudding (ciasto podobne do naleśników, pieczone w foremkach). Dokładnie w takiej formie dostaliśmy grube i delikatne płaty wolno pieczonej nogi jagnięcej. Danie, prawdopodobnie przywiezione przez chefa Piotra Wójcika, wraz z innymi doświadczeniami z Wielkiej Brytanii. Tu smakuje równie dobrze. Pełne, tłuste, a jednocześnie mnóstwo mięsnego smaku. A wspomniany pudding niczym gąbka zbiera z talerza cały sos. Coś co szanujemy i skrzętnie wykorzystujemy kiedy tylko sos smakuje tak wyśmienicie jak ten w Koneserze.

Koneser Grill - dobry grill nie tylko dla koneserów!

Pozostałe dwa dania to równie dobre pomysły, świetne wykonania i genialne smaki. Troć bałtycka w puree z cukinii i zielonymi pomidorami to rozpływająca się w ustach ryba z dodatkami dodającymi głębi i tła dla już pysznego mięsa. Zupełnie nie rozumiem czemu w menu nie było wspomniane, że jednym z dodatków jest porzeczka. Pękająca w ustach i wyrzucająca z siebie kwaśny sok dawała mocną przeciwwagę dla gładkiej emulsji z cukinii i wręcz chrupkich surowych zielonych pomidorów. Pokłony dla twórcy dania i tego jednego dodatku w szczególności.

Koneser Grill - dobry grill nie tylko dla koneserów!

Kofta wołowa z tzatziki, tabbouleh i dużymi ziarnami izraelskiego kuskusu to podróż w zupełnie inne rejony kubków smakowych, jednocześnie zostając przy grillu, ogniu i dymie. Znów rewelacyjne mięso, tutaj albo grubo mielone, a raczej siekane i przyprawiane m.in. koreańską papryką gochugaru. W przeciwieństwie do koft jakie jedliśmy w kraju czy zagranicą zachowało teksturę mięsa, dzięki czemu lepiej to wszystko pracuje na talerzu z dodatkami i sosami. A te ostatnie robią tu mnóstwo roboty. Duży kuskus ładniej wygląda i komponuje się z mięsem, a w sosach zauważyliśmy i wyczuliśmy fajne nawiązanie do tych "klasycznych" żelowych słodko-kwaśnych sosów znanych z rozsianych po stolicy barów azjatyckich. Z pewnością ten był lepiej zrobiony, a do ostrego mięsa pasował idealnie!

Koneser Grill - dobry grill nie tylko dla koneserów!

To nie wszystko w daniach głównych, bo lodówka umieszczona w bocznej części lokalu eksponuje piękne kawałki sezonowanego mięsa. To po nie właśnie wrócimy tu ponownie.

CZY ZMIEŚCILIŚMY DESERY? OCZYWIŚCIE ;)

Moglibyście pomyśleć, że na więcej nie mamy siły, ale to właśnie po takich solidnych i sycących daniach trzeba wolne przestrzenia w żołądku wypełnić kawą i deserem.

Tych dostaliśmy również trzy. Kremowy sernik baskijski, ale raczej zbity w konsystencji, podany z kwaśną konfiturą i jeszcze kwaśniejszym pudrem z rabarbaru. Panna cotta z konfiturą, bitą śmietaną i płatami bezowymi. Gęste czekoladowe brownie z lodami i owocami. Pyszne klasyki i do niczego nie możemy się doczepić smakowo. No po prostu były pyszne i jedzcie z tego wszyscy!

Koneser Grill - dobry grill nie tylko dla koneserów! Koneser Grill - dobry grill nie tylko dla koneserów!

Aczkolwiek koncepcyjnie, po tych wszystkich rozkoszach poprzednich talerzy, desery wydały się niestety trochę "nudne". Sam Koneser postawił sobie poprzeczkę tak wysoko i może stąd ta opinia. Gdziekolwiek indziej byłbym zachwycony całą trójką, a tak zabrakło mi tu czegoś szalonego, a może czegoś powracającego smakiem do grilla?

BALANS, SZACUNEK, SMAK

Po tej wizycie, Koneser Grill kojarzyć mi się będzie z balansem. Równowagą pomiędzy fine-dining'iem a comfort-food'em. Równowagą pomiędzy komplikowaniem tekstur, konsystencji czy faktur a prostym, broniącym się smakiem składnikiem. Wszystko to możliwe dzięki pietyzmowi i ogromnym umiejętnościom na kuchni. Genialne i przepyszne jedzenie, przeogromnie Wam to miejsce polecamy!

Tekst powstał przy współpracy z Centrem Praskim Koneser, który zaprosił nas na menu degustacyjne do lokalu.

 

Koneser Grill - dobry grill nie tylko dla koneserów!

Koneser Grill - Centrum Praskie Koneser - Ząbkowska 27/31, Warszawa

Przeczytaj również

Skomentuj!

Strona korzysta z ciasteczek (cookies), żeby przyśpieszyć jej działanie i poprawić jakość dla czytelnika. Akceptuj Czytaj więcej

%d bloggers like this: