Mój dom, moja pizza – Casa Mia Pizza Napoletana – Recenzja!

przez Kuba

Wspominaliśmy już, że obrodziło w Warszawie w lokale z pizzą. Mamy przed sobą jeszcze parę adresów i już naprawdę nie wiemy jak to wszystko wcisnąć! ;) Czołówka robi się ciasna i wyśrubowana jak wyniki w Formule 1. Naprawdę ciężko nam odpowiedzieć „gdzie dają najlepszą pizzę neapolitańską w Warszawie?”.

Zostaje nam cieszyć się z takiego wyboru i z faktu, że niedługo każda dzielnica stolicy będzie miała swojego pizzaiolo zapatrzonego w swój piec do pizzy. Ale do rzeczy, bo jest kolejny adres do przedstawienia. To Kolska 11.

CASA MIA PIZZA NAPOLETANA

Zanim trafiliśmy do Casa Mia, przed tym jak ten lokal w ogóle powstał, poznaliśmy człowieka, który jest odpowiedzialny za tutejsze placki. Do Domenico (pizzaiolo w Casa Mia) skierował nas inny fanatyk i rzemieślnik canotto – Tymoteusz (tu link do jego IG). Tymek kręci ciasto i placki w Dziurce od Klucza. Kiedy byliśmy w Dziurce na festiwalu pizzy powiedział nam, że Domenico robi fenomenalną robotę i mocno liczy się „w grze”.

W tamtym czasie Casa Mia jeszcze nie istniała, a Domenico robił pizzę w restauracji Fontanna, tuż pod Starym Miastem. Pizze były naprawdę świetne, o seksownie spuchniętych brzegach, mokre środki, lekko nadpalone bąble – wszystko modelowo! Zdjęcie wrzucamy poniżej.

Mój dom, moja pizza - Casa Mia Pizza Napoletana - Recenzja!

Pizza w Restauracja Fontanna

Wtedy dowiedzieliśmy się, że nowy koncept jest już w drodze i tak, chodziło o lokal przy Kolskiej – pełna nazwa – Casa Mia Pizza Napoletana. Wpadliśmy tu pierwszy raz w połowie marca, w piku zamknięcia gastronomii, sprzedaży maseczek i ogólnego „nie wiadomo co będzie dalej”. Wchodzę do pustego wtedy lokalu i zamawiam dwie pizze na wynos. Kiedyś nigdy bym w to nie uwierzył, neapolitańska na wynos, a jednak jakie realia tacy foodies ;).

Zamawiamy klasycznie Margheritę (24 pln, pyszna!) i Ripieno Classico (30 pln). Ta druga to calzone, pizza złożona w pół i zapieczona w ogromnego pieroga, ociekającego smakiem pomidorów i sera. Jak będziecie mieli moment monotonni w pizzach neapolitańskich, to koniecznie zamawiajcie. Ripieno od Margherity różni się dodatkiem sera ricotta i kiełbasy neapolitańskiej. Trochę ciężko się ją jadło na kolanach w aucie ale totalnie było warto!

Mój dom, moja pizza - Casa Mia Pizza Napoletana - Recenzja!

Casa mi z samochodu ;)

DRUGIE OTWARCIE!

Kolejny raz przychodzimy w maju, już po ponownym otwarciu lokali w Warszawie, żeby domknąć recenzję, zobaczyć jak się miewa Domenico i jego nowy dom pizzy. Znów na stół wlatuje Margherita, a do tego testujemy coś bez sosu pomidorowego – Violetta (34 pln) z kremem z fioletowego ziemniaka, parmezanem, pancettą i orzechem włoskim.

Mój dom, moja pizza - Casa Mia Pizza Napoletana - Recenzja!

Pizza Violetta

Co nas cieszy, to niezmiennie ten sam wysoki poziom ciasta do pizzy, wypieczenia i wyglądu. To najbardziej charakteryzuje wszystkie nasze ulubione miejscówki. To właśnie ta powtarzalność, przy tym rodzaju pizzy, jest najtrudniejsza do osiągnięcia! Casa Mia wyróżnia też pomysłowość na smaki miesiąca i mega instagramowe pizze. Dość powiedzieć, że w lokalu wiszą zdjęcia placków jakie wychodzą z pieca, czad!

Jeszcze kilka słów o innych pozycjach dostępnych w Casa Mia, żeby było trochę recenzji w tej recenzji ;) Wpierw o pizza Violetta. Co do ciasta to już wiecie, perfekt. A składnikowo tłuściutka i ciężka w smaku, ale jednocześnie zabrakło jej jakiegoś przełamania. A może to po prostu nasz gust.

Przed wypuszczeniem recenzji zmieściliśmy jeszcze Emilianę - z pesto bazyliowym, mortadelą, mozzarellą fior di late i czymś co nieczęsto zobaczycie w pizzach neapolitańskich -brzegami wypełnionymi ricottą. Pizza sycąca, i po prostu pyszna. Bardzo dobrze wchodzi tu mortadela z pesto, a kiedy już dojdziesz do brzegu kawałka, czeka Cię miła niespodzianka w postaci ciepłego, kremowego i rozpuszczającego się w ustach sera.

Emiliana, kiedy byliśmy w Casa Mia, nie była w menu a raczej pojawia się "sezonowo". Ale ilość zapytań i zapotrzebowanie sprawiło, że Domenico zastanawia się nad włączeniem jej do menu. Zamawiając dopytujcie czy jest dostępna ;)

Mój dom, moja pizza - Casa Mia Pizza Napoletana - Recenzja!

Casa Mia - Affumicata i Emiliana

Ostatki w tym wypadku okazały się najpyszniejsze, a najnowsza pizza dostępna w menu - Affumicata - okazała się prawdziwym strzałem w dziestiątkę! Ostra kiełbaska nduja, sos pomidorowy La Fiammante, topiony palnikiem ser provolone. Jest ostro, ma mnóstwo smaku i pożarliśmy ją ekspresowo. Jeśli lubicie pikantne klimaty, to możecie brać w ciemno.

Pozdrawiamy Domenico (Saluti!) i dalej trzymamy kciuki, jak już się otworzyło i przeżyło kwarantannę, to już nic Was nie położy ;) Dokładamy Casa Mia do listy naszych ulubionych miejsc i zachęcamy Was do spróbowania, Ciao!

Casa Mia Pizza Napoletana, Kolska 11, Warszawa

Mój dom, moja pizza - Casa Mia Pizza Napoletana - Recenzja!

Casa Mia Pizza Napoletana

Przeczytaj również

1 Komentarz

Grzendix 17 czerwca 2020 - 18:15

Nigdy nie jadłem lepszej pizzy. To czym karmią nas sieciówki to… ( nie wolno publicznie ).
Gorąco polecam, próbujcie.

Reply

Skomentuj!

Strona korzysta z ciasteczek (cookies), żeby przyśpieszyć jej działanie i poprawić jakość dla czytelnika. Akceptuj Czytaj więcej

%d bloggers like this: