Jak organizować wspólne wyjazdy? To proste!

przez Kuba

Post spisuję zainspirowany wpisem od Krytyki Kulinarnej. Zajmijmy się punktem drugim czyli wyjazdami. Od jakiegoś czasu organizuję wspólne wypady ze znajomymi w kraju i zagranicą :). Uwielbiam planować i organizować długie wakacyjne wyjazdy. Jak to zrobić, żeby nie zwariować? Kilka wskazówek poniżej.

Hiszpania i Flamenco :)

METODA MAŁYCH KROKÓW

Nawet jeśli znacie się jak łyse konie. Urodziliście się na tej samej ulicy, chodziliście do tej samej szkoły. Rodzice Twojego kolegi/koleżanki mówią Ci po imieniu i zapraszają na obiad. Jeśli chcecie jechać razem na wakacje. Mówię STOP! Zróbcie krok do tyłu. Pojedźcie najpierw gdzieś na weekend. Pozwiedzajcie i przenocujcie razem poza domem. Oczywiście dwa dni to nie dwa tygodnie, ale nawet 48 godzin pokaże, jak podobnymi jesteście turystami. Potem możecie wybierać się na coraz dłuższe wakacje, a nawet na drugi koniec świata.

STREFA KOMFORTU

Im dłuższy i bardziej odległy wyjazd, tym więcej zostawcie sobie miejsca na oddech. Moja najlepsza rada, od razu ustalcie, że nie musicie wszędzie chodzić razem. Im większa grupa, tym mocniej stosuję tę zasadę. W miarę możliwości oczywiście, bo trudno rozdzielić się w trzy osoby jadąc na safari jednym autem :) jeszcze Was jakaś hiena w dupę ugryzie. Prosta zasada, uczymy się mówić „mam ochotę na co innego” i nie boimy się rozbijać całej grupy. To samo tyczy się jedzenia. Ktoś wyjechał budżetowo i przywiózł suchą krakowską? Niech sobie siada na ławce i wcina. Oby była ładna pogoda, bo nieprzyjemnie się paprykarza wydłubuje w deszczu z puszki. Wspólne zakupy i gotowanie? Jak najbardziej za, ale też nikomu nie zabraniam wyjść i zjeść w knajpie. Od tego są wakacje, żeby coś zjeść nowego i zatęsknić za domowymi pierogami albo schabowym :)

PLANOWANIE

Dopełneniem poprzedniego punktu jest planowanie. Dobrze jest mieć rozpisane co chcemy robić, gdzie i jak. Umówić się na trochę wspólnych „obowiązkowych” aktywności. Zrobić drugą listę z ciekawymi miejscami do zjedzenia, atrakcjami turystycznymi itd. Pół dnia razem, pół dowolnie, albo jak tam się umówicie. Nie układajcie planu, żeby każdego zadowolić. Niech każdy uczestnik da jasno do zrozumienia na czym mu zależy. Co chce robić, z jakim nastawieniem jedzie. A potem stwórzcie plan tak, żeby każdy miał na to czas. Znajoma chce posiedzieć na plaży, a jedziecie do Bangkoku poznawać uliczne jedzenie? Chyba się nie dogadaliście i wróćcie do punktu pierwszego :)

Burgery w Słowenii

KŁÓTNIE

Niezależnie od tego jak Wam pójdzie z poprzednimi punktami i tak dojdzie do sprzeczek. Nie da się tego uniknąć, a wręcz uważam, że nie wolno. Jesteście tylko ludźmi, każdy ma swój świat i swój punkt widzenia. Sztuką jest to zgrać. A może trzeba czasem się na siebie wydrzeć, a potem jak polak z polakiem wypić i podać rękę na zgodę.

JESTEŚCIE NA WAKACJACH!

Najważniejsze, to pamiętać po co się jedzie. Odpocząć, zmienić otoczenie, klimat, jedzenie. Spędzić czas w nowym miejscu z ludźmi których lubimy. Nie zawsze i nie z każdym się uda. Nie oznacza to, że nie warto próbować! Pozdrawiamy Krytykę i życzymy, żeby znaleźli odpowiednich znajomych na swoje wyjazdy :)

Spodobał się ten wpis albo inne? Udostępniajcie! :)

 

Przeczytaj również

Skomentuj!

Strona korzysta z ciasteczek (cookies), żeby przyśpieszyć jej działanie i poprawić jakość dla czytelnika. Akceptuj Czytaj więcej