Wozownia Bar – duże i małe kąski – recenzja!

przez Aneta

WOZOWNIA - BAR UKRYTY

Na Wozownię wpadłam gdzieś przy okazji błądzenia po internecie i bardzo mi się podobała ze zdjęć. Przyznaję, że póki nie postanowiłam, że tam idę, to nie miałam pojęcia, gdzie jest ukryta. Choć nie raz przechodziłam w pobliżu. Z pewnością też bywaliście obok niej, nie wiedząc, że pomiędzy kamienicami kryje się zupełnie inny świat.

Bar stworzony został w prawdziwej, 200-letniej wozowni, umieszczonej pomiędzy podwórzami kamienic na Placu Trzech Krzyży. Wchodzi się przez bramę od Nowego Światu i po jej przekroczeniu waszym oczom ukazuje się drewniana konstrukcja z innych czasów. Jak monolit niezmienna i niepodlegająca upływowi czasu, przynajmniej na pierwszy rzut oka. Tak naprawdę Wozownia jest odnowiona, z fantastycznym ogródkiem, który może pomieścić sporo osób.

Możemy usiąść w środku, pod dachem na zewnątrz, lub na ogródku pomiędzy donicami z różnymi ziołami i kwiatami. Klimat niesamowity, znajdujemy się w ścisłym centrum, a jednak jest tu przejmująca cisza i dominująca otoczenie zieleń. No dobra, gwar gości jest całkiem spory zwłaszcza wieczorami, może nawet będziecie musieli odstać swoje w kolejce po stolik. Mi jednak nie przeszkadza taki rodzaj hałasu ;)

DANIA MNIEJSZE I DANIA WIĘKSZE

Karta w Wozowni jest tak przygotowana, że zachęca do dzielenia się ze znajomymi, do podjadania czegoś do kieliszka wina, albo drinka. Ja tym razem skusiłam się na te drugie. Zaczynam od totalnego hitu jakim dla mnie jest Pornstar Wozownia (30 pln) z marakują, wódką, musującą cavą i wanilią. Słodkie, przełamane kwaśnym, ideał. Potem jeszcze werbena spritz (23 pln) na ochłodę - tequila olmeca, werbena cytrynowa, woda kokosowa, wino musujące.

Wozownia Bar - duże i małe kąski - recenzja!

Werbenowy Spritz

Z dań  skusiliśmy się na sekcję dań mniejszych. Każda pozycja wielkością jest raczej przystawką, ale znajdują się pośród nich też większe porcje. To jednak niewielki rozmiar pozwala na wybranie paru pozycji, postawieniu na wspólny stół i naprzemiennym próbowaniu co kto wybrał z menu. Tak też zrobiłam tym razem, bo bardzo lubię taki styl i niewymagające dania, które podjadasz kęs po kęsie i przełamujesz smaki na zmianę próbując rzeczy słodkich, słonych, ostrych i tak dalej i tak dalej. Kubki smakowe wariują, a Ty jesteś ciągle zaskakiwana czymś na języku.

Bez obaw, jeśli jesteście bardzo głodni to są też większe dania. Choć tym razem ich nie próbowałam, to Wozownia zrobiła na mnie na tyle dobre wrażenie, że następnym razem przyjdę po coś konkretniejszego. Dajcie znać jeśli mieliście okazję je jeść i co koniecznie mam zamówić!

KĘS ZA KĘSEM

Z dań mniejszych na stół zamówiłyśmy z koleżankami papryczki padron z oliwą (16 pln), kalmary z fenkułem (20 pln), pierś kurczaka zagrodowego (16 pln), jajko sadzone na grzance (15 pln), arancini (15 pln) oraz klasyk przekąsek do wina - grana padano dojrzewający dwanaście miesięcy (12 pln).

Chyba ze wszystkich dań tylko arancini nie przypadło mi do gustu. Dania mniejsze bazują na jednym głównym składniku z niewielkimi dodatkami. Można z nich sporządzić taką deskę np. z włoskimi smakami jak prosciutto crudo, salsiccia czy grano padano. Sama tak chciałam zrobić, ale tego dnia akurat nie wszystko było dostępne.

Wozownia Bar - duże i małe kąski - recenzja!

Kalmar

Za to z dostępnych warzyw mamy papryczki padron, które w lokalach są dość rzadko spotykane - chyba że cały lokal bazuje na kuchni hiszpańskiej/portugalskiej. Szkoda, bo bardzo je lubię. Dostępna jest też mieszanka sałat czy obłędnie wyglądające, soczyste pomidory z kolendrą i szalotką. Proste i nie zaskakujące, ale wpisujące się w klimat zapomnienia i oderwania od biegnącego wokół i świata i czasu. Na większy głód, mimo że w menu opisane jako kąsek mniejszy, warto zdecydować się na pierś z kurczaka. Na stół podany zostaje kawał soczystego mięsa w kanapce, polany ostrym sosem sriracha.

Wozownia Bar - duże i małe kąski - recenzja!

Pimientos de padron - grillowane papryczki

Wozownia Bar - duże i małe kąski - recenzja!

Kanapka z kurczakiem

Z pewnością nie jest to miejsce na kulinarne uniesienia i odkrycia nietuzinkowych połączeń smaków, ale też nie pozuje na takie. Świetnie wpisze się na spotkanie w grupie znajomych, lub niezobowiązującego drineczka z kąskiem, dwoma, lub dziesięcioma ;). Myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie z oferty. Fajnym ukłonem w stronę sporo podjadających klientów są zestawy 4 za 3, bo jak mawiał filozof, więcej znaczy lepiej.

Wozownia Bar - duże i małe kąski - recenzja!

Letni wieczór, lampka wina, podwórze kamienicy i można świetnie spędzić wspólny czas.

Macie miejsca, które uwielbiacie odwiedzać właśnie latem? Dajcie znać w komentarzach!

Wozownia Bar - Plac Trzech Krzyży 16, Warszawa.

Skomentuj!

Strona korzysta z ciasteczek (cookies), żeby przyśpieszyć jej działanie i poprawić jakość dla czytelnika. Akceptuj Czytaj więcej

%d bloggers like this: