Śniadania na mieście – Hot or Not? – Recenzja The Cool Cat

przez Kuba

ZNAMY ODPOWIEDŹ!

Ale musisz najpierw posłuchać o kolejnym dobrym miejscu na Solcu. The Cool Cat. Jedzenie azjatyckie ale... i to bardzo duże ale, bo kuchnia stara się mocno urozmaicić Twoje doznania i zaskoczyć kubki smakowe.

Śniadania na mieście – Hot or Not? - Recenzja The Cool Cat

Śniadanie dla dwojga

Odwiedziliśmy ten lokal dwa razy, w dwóch różnych składach i innych okazjach, statystycznie więc jesteśmy w stanie Wam powiedzieć: Jest bardzo smacznie i polecamy! Pierwszy raz był kolacyjny, a na stół wjechały robione na parze bułeczki bao (16-20 pln), oraz smażona makrela (34 pln). Ten raz był z Anetą i jej koleżankami. Jak się okazało, to dopiero początek tej smacznej historii, bo Aneta „musiała koniecznie” zabrać i mnie. A ja „musiałem koniecznie” tam pojechać i spróbować bo dobre. A no i „musieliśmy koniecznie” na śniadanie – bo zestawy śniadaniowe.

NIGDY NIE ODMAWIAM

Kiedy żona mówi mi, że smaczne i trzeba zjeść. Pytam wtedy: „kiedy idziemy?” i mam nadzieję, że to będzie już jutro. Wpadamy więc rankiem do The Cool Cat, do wyboru trzy zestawy z trzech stron świata: meksykański, śródziemnomorski, azjatycki. (30 pln każdy). Wybieramy ostatnie dwa. W związku z tym, że poprzedni wypad był bardzo udany, domawiamy do spróbowania Bao z polikiem wołowym, kimchi, sałatą, dymką, sosem bulgogi.

Zacznijmy od końca. Bułeczka dość spora, bardzo fotogeniczna (nie to co pogryzione burgery i burrito :) ) ale nie traktowałbym jej solo jako pełnego posiłku. Zaraz po ugryzieniu atakuje kwaśno pikantne kimchi i dymka, a zaraz potem wchodzi słodziutki i tłusty polik. Pysznie zamarynowany w sosie i naprawdę gruby kawałek mięska. O to właśnie chodzi! Wszystko zapakowane do delikatnej bułeczki, która z jednej strony nie chłonie sosu i nie rozpada się przy jedzenie, a z drugiej nie ma wyraźnego smaku i nie wchodzi niepotrzebnie między poszczególne składniki. Jeśli nigdy nie mieliście okazji spróbować czegoś podobnego, zajrzyjcie na Solec w wolnej chwili, nawet przejazdem. Nie pożałujecie!

Śniadania na mieście – Hot or Not? - Recenzja The Cool Cat

Bao z policzkiem

ŚNIADANIE DO ŁÓŻKA

No to teraz opiszmy po co właściwie tu przyszliśmy. Oferta śniadaniowa jest bardzo kompleksowa, i sądząc po tłumach w knajpie, bardzo chętnie wybierana. Całość kręci się wokół klasycznego śniadania z jajkiem. Czy to będzie sadzone z ryżem z kimchi (azjatyckie), lub rozpływające się w szakszuce (śródziemnomorska). Przeplatane różnymi słonymi i słodkimi dodatkami. W skład wersji azjatyckiej wchodzi marynowany korzeń lotosu z wiśnią i sezamem, naleśniczek pandanowy z białą nutellą i kokosem, piklowana marchewka i rzodkiewka, kawałki pieczonego boczku w słodkim sosie z fistaszkami.

Śródziemnomorska zaś to m.in. buraczany hummus, sałatka z kuskusem, grillowany sos halloumi, domowa chałwa migdałowa... ufff. Mnóstwo smacznych rzeczy podawanych w miseczkach w drewnianej prostokątnej misce. Chciałbym tak na co dzień do łóżka, z kawą, herbatą, sokiem. Rozmarzyłem się.

Śniadania na mieście – Hot or Not? - Recenzja The Cool Cat

Azjatyckie kontra śródziemnomorskie

A to wszystko powyżej możecie dostać, na boku razem z pitą, lub bagietką i czipsami krewetkowymi. Obie wariacje zrobiły na nas bardzo dobre wrażenie. Najedliśmy się do syta, a mnogość smaków i składników powala. Świetne są takie śniadania, gdzie przeplatają się słodkie i słone smaki. Zdecydowanie polecamy spróbować świetnej szakszuki z idealnie zrobionym jajkiem, boczku z fistaszkami, hummusu na picie. Widzieliśmy na stoliku obok ostatni zestaw – meksykański, ale nie zrobił na nas tak dobrego pierwszego wrażenia jak to co zamówiliśmy. Pozostaje spróbować i się przekonać (lub nie).

Duże pochwały dla Cool Cat za wprowadzenie takiej oferty do menu. UWAGA! Tylko w weekendy, ale za to do 22.00. Nawet dla tych co lubią bardzo leniwe i późne śniadania :) Śniadania na mieście? Zdecydowanie Hot!

The Cool Cat, Solec 38, Warszawa

A jeśli podoba Wam się wpis, to udostępniaj! Dzielmy się dobrymi miejscami!

Śniadania na mieście – Hot or Not? - Recenzja The Cool Cat

Szakszuka i pita

Przeczytaj również

Skomentuj!

Strona korzysta z ciasteczek (cookies), żeby przyśpieszyć jej działanie i poprawić jakość dla czytelnika. Akceptuj Czytaj więcej