Nonna Pizzeria – czy to już ideał? – recenzja!

przez Kuba

To tekst pisany jeszcze w marcu 2020, przed wprowadzeniem kwarantanny jedliśmy pierwsze kawałki w Nonnie. Tekst chwilę poczekał, a mimo, że pizzerii w stylu neapolitańskim wyrosło w Warszawie co nie miara, to tekst się wcale nie zestarzał... Jesteśmy coraz bliżej naszego ideału z Neapolu. A może wręcz do niego doszliśmy?

Poniżej nasza recenzja Nonna Pizzeria!

Nonna Pizzeria - czy to już ideał? - recenzja!

Staraliśmy się przypomnieć sobie, od czego to się tak naprawdę zaczęło? Wiadomo, że Ciao a Tutti robiło w Warszawie furorę lata temu, kiedy nie mieli jeszcze żadnej porządnej konkurencji. A patrząc wstecz, te placki okrutnie źle się "zestarzały". Momentem przełomowym. przynajmniej dla nas, były dwie lokalizacje. Po pierwsze pizzeria Dwa Osiem. Ekipa z bulwarów nadwiślańskich pokazała że nawet w małym baraczku można postawić piec opalany drewnem i robić świetną neapolitańską pizzę z mokrym środkiem i wysokiej jakości składnikami. Do ich punktu całe lato ustawiały się kolejki do późnych godzin nocnych!

Nasz rekord to pizza w okolicy 1:30, na dachu z widokiem na Wisłę – kolacja bardziej romantyczna niż w wielu włoskich restauracjach w centrum stolicy :)

Drugim istotnym punktem była 'pierwsza' Salsiccia Pizzeria Napoletana – również piec na drewno, tym razem wciśnięty w boksy Mini Marketu po drugiej stronie Wisły. Bardzo blisko kultowej plaży pod mostem Poniatowskim. Ta druga była jeszcze bardziej mokra w środku, mityczna „zupa” pomidorowa na placku, z spuchniętymi brzegami. Od tego momentu coś na rynku zaczęło się dziać. Co miesiąc zresztą dostajemy informacje o nowo otwierających się pizzeriach, gdzie szaleni pizzaiolo zaczynają kręcić swoje placki. Niezależnie czy w piecach z drewnem, gazem, canotto, klasykach i tak dalej i tak dalej.

Tu nasz ostatni wpis o przeglądzie neapolitańskiej pizzy! (link) – szybko klikać bo zaraz znów będziemy musieli go zmieniać!

Jest jeszcze jedna pizzeria, która niezmiennie jest nam wypominana – Mąka i Woda. Nadal uważamy, że bliżej jej do staruszki Ciao a Tutti, a lokale obecnie „na topie” zostawiają i Mąkę i Ciao daleko w tyle. Dokładnie tak samo jak Nonna (link do ich fanpage’u na FB).

NONNA PIZZERIA

Nonna Pizzeria - czy to już ideał? - recenzja!

Nonna Pizzeria to nowy (od marca) punkt na mapie Warszawy, podający pizzę tak jak lubimy :D Co Wam będę owijać w bawełnę i trzymać w niepewności. Pizza w Nonnie jest pyszna, w naszym klimacie i totalnie przypomina placki z Sorbillo w Neapolu czy Mediolanie (nasz przegląd pizzy w Neapolu pod linkiem TU!). Od tej pory będziemy się już tylko zajmować tym, dlaczego nam tak się podoba.

Zjedliśmy klasyczną Margheritę (za 24pln) i białą pizzę (bez sosu pomidorowego) z mortadelą, pesto pistacjowym i pomidorkami i bazylią – Mortadella (33pln). W menu znajdziecie kilkanaście wariantów i coś spod lady, przynajmniej kiedy my tam byliśmy. Do tego selekcje win, przystawek czy talerzyków z wędlinami.

Sama pizza jest klasycznie, cudownie, neapolitańska – ciasto jest papierowo cienkie w środku a brzegi spore, ale nie spuchnięte jak w ostatnio modnej canotto (to pizza jaką robi m.in. Dziurka od Klucza – link). Sos pomidorowy z tych bardziej słodkich, spora ilość dobrej jakościowo mozzarelli i pachnące świeżym chlebem ciasto.

Nonna Pizzeria - czy to już ideał? - recenzja!

Jest coś w tych mniej napuchniętych brzegach, co nas bardziej do siebie przekonuje. Może ta klasyka i tradycje jest bardziej sexy? Może napuchnięte wałeczki to nie do końca nasz styl? Skłamałbym, gdybym zaczął się tłumaczyć, że nie jadam ich ze smakiem! To kwestia preferencji, ale ten jeden (wcale nie tak mały) szczegół sprawia, że Nonna dla nas niezmiennie będzie wymieniana na jednym z pierwszych miejsc w Warszawie.

WŁOSKI NA WSKROŚ LOKAL

Samo miejsce też jest na wskroś włoskie. Jedna sala, z centralnie położonym miejscem dla pieca i dla pizzaiolo, oddzielona od stolików marmurowym blatem. Przy tym blacie też można zresztą usiąść i podglądać tworzenie swojej pizzy. Industrialny i minimalistyczny wystrój, a przy tym duże okna, dobrze oświetlona sala i prostota, prostota, prostota. Pizzaiolo, który pracował w Nonnie wydawał się znajomy, a skojarzyliśmy że pracował we wspomnianej Dwa Osiem. To z góry skazywało lokal na powodzenie!

Ta "jednoizbowość", bliskość pracowników, pizzaiolo i klientów buduje pewien rodzaj pozytywnego napięcia. Każdy z uwagą przygląda się co właśnie wychodzi z pieca, czy to jego placek. Ochom i achom nie ma końca. Jednocześnie ten gwar jest taki przyjemny i akceptowany. To trochę sytuacja, w której siedzicie z rodziną przy stole i czekacie co mama, albo nonna (wł. babcia) przyniosą na stół. I nagle wszystko wpada na swoje miejsce ;)

Idźcie, polecamy gorąco, bo lokal położony jest wygodnie w centrum koło pomnika Kopernika – kolejki mogą się zacząć lada moment!

Nonnie kibicujemy utrzymania poziomu od otwarcia, będziemy tu wracać z pewnością i bardzo często. Delektować się pizzą przy winie. Zresztą zostały nam jeszcze do przetestowania desery ;)

PS: i wracaliśmy i trzyma poziom;)

Nonna – dziękujemy, grazie mille!

Jeśli podobał Ci się wpis, lubisz pizzę, podaj dalej, udostępnij! Dziękujemy!

Nonna Pizzeria, Oboźna 11, Warszawa.

Przeczytaj również

Skomentuj!

Strona korzysta z ciasteczek (cookies), żeby przyśpieszyć jej działanie i poprawić jakość dla czytelnika. Akceptuj Czytaj więcej