Miło Cię zjeść! – Nice to Eat You!

przez Kuba

FOOD TRUCKI

W zasadzie na tym mógłbym zacząć i skończyć. Jeśli miałbyś wybrać jedzenie na ulicy, a pobiegłbyś do pierwszej lepszej budki z kebabem, to ten tekst nie jest dla Ciebie, zamknij i poczytaj coś innego :) *

Wozy z żarciem mają parę zalet nad regularnymi knajpami - luźna lokalizacja i brak kosztów wynajmu lokalu to tylko jedyne z nich. Pewnie dlatego powstaje ich tak dużo. Najważniejszą jednak sprawą jest SPECJALIZACJA. Przez ograniczone miejsce (w związku z tym i możliwości), muszą ścinać menu do zaledwie paru pozycji. Dzięki temu przez praktykę dochodzą do perfekcji w swojej dziedzinie. Mają też możliwość większego eksperymentowania. Jak dla mnie dużo większa swoboda niż  regularni "szefowie kuchni". Jednym z takich wozów jest Nice to Eat You - kanapki w stylu bostońskim.

Miło Cię zjeść! - Nice to Eat You!

Na zdjęciu wariacja z jabłkiem.

SPECJALIZACJA

Pierwszy raz miałem okazję zjeść u chłopaków będąc na Warszawskim Festiwalu Piwa. Niekończąca się kolejka ludzi z numerkami do odbioru kanapek. Dodatkowy grill na zewnątrz. Kuszące zapachy i sprytne nazwy. Regularnie bywają też w okolicy mojej pracy przy ul. Domaniewskiej lub na Targu Śniadaniowym.  Gorąco polecamy spróbować Skurczybyka. Ten klasyk z masłem orzechowym, granatem, jabłkiem, szpinakiem i serem na stałe wszedł już na listę naszych kanapek. Dla tradycjonalistów znajdzie się np. Pan Sadzony, z jajkiem i podwójnym bekonem. Na kaca idealny :)

Kanapki robione przez ekipę Nice to Eat You są świetnie wyważone. Dobrze przypieczona bułka i delikatne mięso są doskonałą bazą dla reszty dodatków. Każdy składnik ma tu swoją chwilę, kiedy przegryzasz się przez wszystkie warstwy. Zdecydowanie w naszych Top 3 food trucków.

Miło Cię zjeść! - Nice to Eat You!

Taka mała tacka a tyle dobroci.

Mam nadzieję, że zdjęcia i opis przekonały Was, żeby spróbować. Niestety te popularne budy na kołach mają złą sławę burgerowni. Smutna to prawda, ale co trzeci food-truck serwuje burgery. Z reguły są całkiem niezłe, ale trochę obyte. Dlatego doceniamy każdego, kto próbuje podać coś ciekawego i z twistem.

PS: Żeby śledzić gdzie akurat jest ten wóz - sprawdzajcie ich profil na FB - Nice to Eat You

*Wbrew pozorom nie jestem przeciwnikiem kebabów. Niestety jest ich na ulicy tak dużo, że ciężko trafić na ten "dobry" zamiast na pierwszego lepszego dziada Turka na ulicy. Kroi się chyba temat na jeszcze jeden wpis. :)*

Przeczytaj również

Skomentuj!

Strona korzysta z ciasteczek (cookies), żeby przyśpieszyć jej działanie i poprawić jakość dla czytelnika. Akceptuj Czytaj więcej