Łódź w weekend – co zobaczyć? Gdzie zjeść?

przez Ewa

Łódź na weekend

Wiele osób mówi, że do Łodzi nie warto jechać, że Łódź jest brzydka. Nie do końca się z tym zgodzę. Wszystko zależy od tego jakie mamy podejście i czego oczekujemy. Oczywiście trudno doszukiwać się w tym mieście nowoczesnej metropolii, czy urokliwej natury. To miasto fabryczne, jeszcze biedne ale z ogromnym potencjałem. To co podoba mi się najbardziej to wprowadzanie nowoczesnych elementów ale z zachowaniem dawnej architektury. Mamy tu więc pewien styl loftowy, gdzie stare cegły i kamienice nabierają nowego życia.

Łódź w weekend - co zobaczyć? Gdzie zjeść?

Murale

Co myślę każdy kojarzy z Łodzią to ulica Piotrkowska. Przypomina mi ona trochę nasze Krakowskie Przedmieście czy Nowy Świat. Zachowane kamienice powoli są odrestaurowywane. To myślę najbardziej reprezentatywna część Łodzi i to tu mamy najwięcej miejscówek do jedzenia. Przede wszystkim Off Piotrkowska.

Off Piotrkowska

To kompleks budynków na terenie dawnej przędzalni i tkalni Franciszka Ramischa. Jest tu mnóstwo restauracji, pubów ale i sklepów. W weekendy również i bazar. Muszę przyznać, że ma to swój klimat. Mi od początku spodobał się ten styl. Cegła i metal połączone z nowoczesnymi, designerskimi dodatkami. Nie ilość turystów, ale ilość mieszkańców Łodzi jaka odwiedza ten kompleks pokazuje, że jest to bardzo popularne i lubiane miejsce. Trzeba przygotować się mentalnie, że w godzinach popołudniowo-wieczornych jest tu tłoczno.

Łódź w weekend - co zobaczyć? Gdzie zjeść?

Off Piotrkowska

Co jeszcze zobaczyć?

Manufaktura

To też bardzo znane miejsce w łodzi. Również powstała na terenie dawnego kompleksu fabrycznego, z tym że bardziej już przerobiona na centrum handlowe. Chociaż mamy tu dwa muzea (Muzeum Fabryki oraz MS2) oraz liczne knajpy to dalej nie mogę odpędzić od siebie skojarzenia, że to zwykłe centrum handlowe. Chyba ilość bilbordów i reklam sieciówek typu H&M czy Sphinx sprawiają, że trudno mi na to wszystko spojrzeć inaczej. Tak więc – z jednej strony muszę przyznać, że Manufaktura robi pewne wrażenie ze względu na wygląd i spójność ale dalej pozostaje dla mnie miejscem handlowym. A wyjeżdżając gdziekolwiek – odwiedzanie sklepów nie jest moim priorytetem.

Pasaż Róży

W jednej z bram przy ulicy Piotrkowskiej 3 można znaleźć podwórko dawnego Hotelu Polskiego, gdzie budynki wyłożone są malutkimi kawałkami luster, ułożonymi właśnie w kształty róży. Kiedy świeci słońce efekt jest naprawdę niesamowity. Do tego to idealne miejsce na artystyczne, instagramowe foty! 😊

Łódź w weekend - co zobaczyć? Gdzie zjeść?

Pasaż Róży

Muzeum Kinematografii

Niestety nie udało mi się go zobaczyć chociaż bardzo chciałam. Dla tych co planują wybrać się do Łodzi w najbliższych miesiącach informacja, że niestety Muzeum Kinematografii jest zamknięte do końca 2020 roku ze względu na przeprowadzany tam remont.

Palmiarnia

Jeżeli mielibyście ochotę poczuć się przez chwilę jak w tropikach to niedaleko Muzeum Kinematografii, w parku Źródliska można zajrzeć do Palmiarni. Mnóstwo zieleni, kwiatów i żółwi 😊 Do tego  wśród gąszczu można spotkać drzewko Duriana. Jest jeszcze stosunkowo małe ale pewnie za rok, dwa będzie już owocować.

Łódź w weekend - co zobaczyć? Gdzie zjeść?

Palmiarnia

Łódź w weekend - co zobaczyć? Gdzie zjeść?

Takie okazy!

Bajkowy Szlak w Łodzi

Dla tych co kochają krasnale we Wrocławiu jest też podobna atrakcja w Łodzi. W różnych częściach miasta, często nieopodal zabytków, muzeów czy większych ulic możemy znaleźć postaci ze znanych animacji naszego dzieciństwa stworzonych przez studio Se-ma-for. Plastuś, Miś Uszatek czy kot Filemon – to tylko część z małych pomników jakie możemy napotkać podczas spaceru.

Łódź w weekend - co zobaczyć? Gdzie zjeść?

Miś Uszatek

Gdzie na Śniadanie?

I znów przywołam Off Piotrkowską. Zjadłam tu dwa świetne śniadania, w miejscach gdzie co prawda lokale serwują głównie dania obiadowe ale ten kompleks żyje już od rana i ich oferta śniadaniowa również jest godna polecenia.

Łódź w weekend - co zobaczyć? Gdzie zjeść?

Klimatycznie

Spółdzielnia

Tu naprawdę zaszalałam. Na stole pojawiły się, aż trzy dania. Pierwsze z nich to jajecznica truflowa (21 zł). Uwielbiam trufle i wszystko co ma w sobie ten dodatek dostaje ode mnie od razu +10 do smaku 😉 To połączenie jajek, grzybów i trufli dało naprawdę fajny efekt i podkręciło smak wydawać się mogło pospolitej jajecznicy. Drugie danie to Śniadanie Marco Polo (22 zł)  w skład którego wchodziły jajka poche z rukolą, parmezanem i pomidorkami. A wszystko to serwowane na grzankach. Klasycznie i smacznie, a jajka zrobione w punkt. Po nacięciu pięknie rozpłynęły się na grzance. Na koniec wersja deserowa i Chałka z musem sernikowym (16 zł). Świetne połączenie pieczywa z serem, a do tego lekko kwaskowy sos pomarańczowy, który sprawił, że całe danie nie było za słodkie.

Łódź w weekend - co zobaczyć? Gdzie zjeść?

Marco! Polo!

Łódź w weekend - co zobaczyć? Gdzie zjeść?

Na słodko

Pracownia Aperitivo

To restauracja i sklep w jednym. Można tu zarówno dobrze zjeść, jak i zaopatrzyć się we włoskie specjały. Rano natomiast polecam ich Patelnię Śniadaniową (18 zł) gdzie znajdziemy jajka sadzone, pieczywo, sos pomidorowy i nieziemski kozi serek z konfiturą morelową. Drugie śniadanie również było udane. Niby prosta zapiekanka z salami (ok. 16 zł), ale jakość i wykonanie bez porównania lepsza niż przeciętna zapiekanka.

Łódź w weekend - co zobaczyć? Gdzie zjeść?

Takie zapiekanki mogę jeść

Łódź w weekend - co zobaczyć? Gdzie zjeść?

Na bogato

Na większy głód – czyli obiady i kolacje

Aloha poke

Jeżeli chcecie poczuć się jak na wakacjach koniecznie wpadajcie do Aloha Poke. To niewielki lokal nieopodal Piotrkowskiej ale za to świetnie urządzony i z pysznym żarciem. Ich główne dania to bowle. Tworzy się je w trzech krokach. Najpierw wybieramy składnik główny czyli ryba, tofu lub owoce morza. Następnie wypełniacz  – ryż lub sałata. Ostatni krok to kompozycje dodatków takich jak owoce, warzywa i sosy.

Ja postawiłam na tuńczyka w marynacie, na ryżu i z dodatkami MAUI czyli z mango, edamame, kimchi, ogórkiem, ananasem i sosem mango (Średnia porcja 34 zł). Druga kompozycja to krewetki na sałacie z Honolulu, z mango, tobiko, ogórek, arbuz, edamame i majonez wasabi (Średnia porcja 34 zł). Obie miski świetnie skomponowane, z dobrą jakością składników. Tuńczyk w marynacie to po prostu niebo w gębie. Delikatne mięso ryby wręcz rozpływało się w ustach, a marynata nadała charakteru i lekkiej ostrości.

Łódź w weekend - co zobaczyć? Gdzie zjeść?

Ten tuńczyk był obłędny!

Oprócz tego Aloha Poke posiada całkiem sporą kartę drinków. Oprócz klasyków można spróbować również ich autorskich wersji. Warto też przy zamawianiu powiedzieć jakie drinki lubimy, a kelnerka na pewno dobierze odpowiedni. My trafiłyśmy świetnie. Dla tych co wolą lekko kwaskowe i orzeźwiające napoje świetnie sprawdzą się Hawaiian Fizz i Mai Tai.

Ato Sushi

O Ato sushi słyszę już od dawna, nic więc dziwnego, że kiedy w końcu miałam okazję odwiedzić Łódź, to miejsce było moim punktem obowiązkowym. Niestety nie udało mi się zorganizować omakase ale i tak nie żałuję ani jednego kęsa z ich regularnego menu. O sushi wiem jeszcze stanowczo za mało niż bym sobie tego życzyła. To jest jeden z moich kolejnych celów czyli poznać tą kuchnię jak najlepiej się da. Myślę, że Ato Sushi jest dobrym początkiem na nauce czym tak naprawdę jest dobre sushi. Póki co zainteresowanych odsyłam do bloga Pyza Made in Poland gdzie dowiecie się naprawdę dużo i poznacie ciekawostki nie tylko z kuchni japońskiej. Ja natomiast zachęcona tym co zjadłam, obiecuję sobie i Wam, że nie zakończę tej przygody na tylko jednej wizycie 😊

Łódź w weekend - co zobaczyć? Gdzie zjeść?

Yummy

Z menu zdecydowałam się na Sashimi (tu pojawiły się przegrzebki oraz seriola), do tego nigiri z dzikim okoniem oraz dwie rolki. Pierwsza z nich to Truffle roll – ośmiornica wodorosty, aioli z trufli oraz awokado, druga rolka była na ciepło z węgorzem i mango, całość zaś była smażona w migdałach.

Trudno to w ogóle porównywać do sushi jakie możemy znaleźć w restauracjach z dowozem, z pełną ofertą gotowych setów. Jakość składników jest o niebo lepsza, ryba delikatna i rozpływająca się jak masło. Przegrzebki to strzał w dziesiątkę. Myślałam, że lubię je smażone, ale surowe są równie pyszne.

Jedna jeszcze wskazówka odnośnie Ato Sushi – warto zrobić wcześniej rezerwacje. Zainteresowanie knajpą jest na tyle duże, że ciężko o wolny stolik, tak wchodząc z ulicy.

Łódź w weekend - co zobaczyć? Gdzie zjeść?

Aleją gwiazd...

Łódź w weekend - co zobaczyć? Gdzie zjeść?

Artystycznie

Łódź w weekend to według mnie dobry pomysł. Dwa dni akurat wystarczą żeby zobaczyć to co ciekawe i najważniejsze. Chociaż przyznam, że dwa dni to za mało aby zjeść we wszystkich dobrych miejscach w tym mieście. Przede mną jeszcze na pewno Ato Ramen. Tym razem się nie udało wpasować wizyty ale to na pewno nie był mój ostatni wypad do Łodzi 😊

 

Pracownia Aperitivo

Off, Piotrkowska

Piotrkowska 138/140

90-062 Łódź

Spółdzielnia

Off, Piotrkowska

Piotrkowska 138/140

90-062 Łódź

Aloha Poke

aleja Adama Mickiewicza 15A

90-443 Łódź

Ato Sushi

6 Sierpnia 1/3

90-606 Łódź

 

Przeczytaj również

Skomentuj!

Strona korzysta z ciasteczek (cookies), żeby przyśpieszyć jej działanie i poprawić jakość dla czytelnika. Akceptuj Czytaj więcej