Akita Ramen Warszawa – Dzielmy się miłością!

przez Kuba

Z przykrością dodajemy, że po ledwo ponad miesiącu, Akita Ramen Warszawa została zamknięta - 22/01/2020. Może wrócą!

W momencie kiedy ramen bije szczyty popularności w knajpach, telewizji i internecie. Kiedy wszyscy mają „swoje autorskie przepisy na ramen” i w zasadzie każdy już albo jadł albo robi ramen, chyba jeszcze królowa Polaków – Magda G. go nie ugotowała na swoim kanale Youtube (tak, ma swój kanał). To ten moment, w którym stwierdzam, że już więcej tych misek w stolicy się nie zmieści.

To też ten sam moment w którym Akita mówi „Potrzymaj mi piwo!” i otwiera lokal przy Grzybowskiej 5.

RAMEN TO MIŁOŚĆ

Akita Ramen to pomysł na biznes, który zaczął się od food trucka i to właśnie na którymś z warszawskich zlotów poznałem ich pierwszy raz. To był również „mój pierwszy raz” z tą japońską zupą (choć są tacy co twierdzą, że ramen to głównie makaron). Choć danie zapamiętałem jako smaczne, to w pamięci głównie zostały mi kolosalne kolejki do Akitowców oraz miła i gadatliwa obsługa.

Zanim przejdziemy do lokalu przy Grzybowskiej, to o ramenie słów kilka.

Akita Ramen Warszawa - Dzielmy się miłością!

Ramen składa się z kilku podstawowych elementów. Wywar/bulion przygotowywany jest tak jak możecie się domyślać. Wygotowywanie kości, mięsa i/lub warzyw żeby wyciągnąć jak najwięcej z wrzuconych do gara produktów. Alkaliczny makaron, który musi być dość twardy, sprężysty i nie nasiąkać zbyt szybko bulionem. Dodatki, od tych klasycznych jak dymka, por, glony, kiełki, po bardziej ekstrawaganckie jak dynia, chipsy, popcorn czy chrupki (!).

Na końcu wreszcie dwa elementy, które chyba najbardziej wpływają na smak ramenu, to magiczne słowo „tare” i olej smakowy. Bez wdawania się w szczegóły rzeczy, których nie jesteśmy ekspertami. Tare to mocny i intensywny sos, który nadaje głębszego (często również słonego/morskiego) smaku bulionowi. Zawiera np. suszone płatki z tuńczyka, suszone krewetki lub wodorosty. Trochę to spłycam żeby się streszczać, aczkolwiek tare to dla wielu najważniejszy składnik. Bazy, z których są robione potrafią całkowicie zmienić smak całego dania.

Podobny cel balansowania smaków i pogłębiania doznań ma wspomniany olej. Świetnie uwypukla jego znaczenie restauracja Uki Green, gdzie do wywaru możemy wybierać różne kombinacje olejów i dodatków – w taki organoleptyczny sposób najlepiej uczyć się różnic pomiędzy dodatkami ;)

A czym dla Akity jest ramen? To przede wszystkim jakość, rzemiosło wykonania i miłość do jedzenia, czym bardzo szumnie chwalą się we wszystkich swoich social media (FB / Instagram).

Akita Ramen Warszawa - Dzielmy się miłością!

Na pierwszym placie Akita Spicy Love

Sam lokal jest jednym z bardziej przemyślanych i ładniej urządzonych, w których mieliśmy okazję jadać. Lubimy ten minimalizm, gdzie kolorowe dodatki to zazwyczaj te w daniach. Podoba mi się podzielenie stolików na takie 4-6 osobowe zamknięte enklawy. Podobają mi się długie stoły gdzie sadza się z sobą nieznajomych. Na przekór moim wyobrażeniom Japończyków, którzy wydawało mi się, posiłki traktują intymnie i ukrywają się z nimi od wścibskich oczu. W takich warunkach po prostu przyjemnie się je.

JAK NAM SMAKOWAŁO W AKITA RAMEN WARSZAWA?

Karta jest spora, chyba największa z warszawskich ramenyi. Zup do wyboru jest 6 czy 7 rodzajów na bulionie warzywnym lub wieprzowo-drobiowym. Równie dużo przystawek. Z tych ostatnich idziemy w mięso; żeberka w sosie Hoisin (18 pln) z łatwością odchodzą od kości, mają wędzony i słony posmak, a jednocześnie sos jest bardzo mięsny i głęboki.

Akita Ramen Warszawa - Dzielmy się miłością!

Żeberka

Polecany jako „specjalność zakładu”, oprócz ramenów oczywiście,  tatar z serca wołowego (26 pln) wymieszany z kolendrą i chili, jest po prostu świetny. Smak mięsa podbijany świeżym i ostrym chili. Dosypana do niego krucha smażona tempura, a całość zawijamy w słone glony. Jeśli będziecie tutaj jedli, zamawiajcie w pierwszej kolejności przed zupą. Pyszny!

Akita Ramen Warszawa - Dzielmy się miłością!

Tatar

Z menu ramenów zamawiamy trzy pozycje. Pikantna wersja flagowego Akita Ramen, czyli Akita Spicy Love (32 pln) z szarpaną wieprzowiną i klasycznymi dodatkami (dymka, sezam, glony itd.) to solidna pozycja ze znów bardzo dobrze zrobionym mięsem. To coś co do tej pory wybijało dla nas Arigatora w klasyfikacji warszawskich ramenów – dobrze zrobione mięso. Akita bardzo mocno aspiruje do osiągnięcia tego samego poziomu. Z całej trójki ten zebrał najwięcej głosów aprobaty od dodatków po nieco mętny i mega intensywny bulion.

Z kolei Karma Miso Ramen (32 pln) z karkówką, chipsem z boczku i popcornem smakował nam najmniej. Nie mamy zastrzeżeń do jakości wykonania poza tym popcornem. To fajny pomysł do tego chipsa, żeby coś chrupało. Jednak dość szybko mięknie w zupie i w momencie kiedy został podany przypominał mało apetyczne grudy ;). Może sypać już u gościa na talerzu? Może kłaść go na dodatkach tak, żeby wystawał poza taflę bulionu? Nie wiem, może Akitowcy wymyślą coś fajnego! Bulion jest łagodny, czosnkowy, a przez to trochę mało wyraźny w porównaniu do pozostałych pozycji. Zgodnie w trójkę stwierdziliśmy że wolimy ostrzejsze i bardziej agresywne w smaku rameny. Jeśli nie będziecie pewni co do swoich kubków smakowych, Karma Miso jest dość bezpiecznym wyborem, taki low risk – low gain :)

Akita Ramen Warszawa - Dzielmy się miłością!

Ramen Karma Miso

CO GUST TO RAMEN

Mimo że Spicy zrobił na nas takie dobre wrażenie, mi najbardziej smakował Tantan Beef Ramen (32 pln) z mieloną wołowiną, tare shoyu z pastą tahini i prażoną cebulką. Może dlatego że sam go zamówiłem? ;) Gęsty słony bulion, tłuste mięsko i ostrość chili to wszystkie smaki, których potrzebowałem tego chłodnego poranka i Akita tego mi właśnie dostarczyła.

Jeszcze parę słów o makaronie. Sprężysty, nienasiąkający, co w wypadku blogierów jest ekstremalnie ważne. Zanim zrobimy miliard zdjęć w stu kompozycjach, makaron ma duże szanse się cały „skisić” w bulionie. Tutaj, mimo ekstremalnych warunków, wytrzymał i ładnie ciągnął z sobą smak. Równocześnie świetnie siorbał bo udało mi się nie tylko pobrudzić brodę, ale bluzę i t-shirt, o czym możecie pamiętać jeśli obserwujecie nasze stories na @kulinarnie_niepowazni.

Akita Ramen Warszawa - Dzielmy się miłością!

Tantan Beef

Deserów już nie zmieściliśmy tego dnia, ale z pewnością tu wrócimy. Zostało parę ramenów do spróbowania, a jednocześnie Akita Warszawa wyrasta na miejsce w mojej ścisłej prywatnej czołówce.

Bardzo ciężko porównywać mi różne miejsca, bo samo to danie jest mocno indywidualne. Co inny gust to inne predyspozycje do ramenów. Klarownych, gęstych, mięsnych, grzybowych itd. Itd. Do tej pory miałem innych faworytów na bulion (Yatta), innych na mięso (Arigator), a Akita reprezentuje bardzo wyrównany poziom we wszystkich tych elementach. Jest tu czym walczyć z dotychczasową czołówką, a są dopiero miesiąc z nami w stolicy. Trzymamy kciuki.

Was zachęcamy żeby zajrzeć i wyrobić sobie zdanie!

A jeśli podobał Ci się ten wpis, podaj go dalej, dzielmy się dobrym jedzeniem. Dzięki!

Przeczytaj również

Skomentuj!

Strona korzysta z ciasteczek (cookies), żeby przyśpieszyć jej działanie i poprawić jakość dla czytelnika. Akceptuj Czytaj więcej

%d bloggers like this: